Kwiat Jabłoni - od występów na trawie po sceny festiwali
Historia Kwiatu Jabłoni to opowieść o autentyczności i muzycznej pasji. Kasia i Jacek Sienkiewiczowie zaczynali skromnie - od występów na trawie, z ukulele i kilkoma osobami siedzącymi na leżakach. Dziś są jednymi z najpopularniejszych artystów na polskiej scenie. Ich muzyka, łącząca folk, pop i elektronikę, zdobyła tysiące fanów, a teksty - pełne emocji i szczerości - stały się pokoleniowym manifestem. W ciągu ośmiu lat wydali pięć albumów, zdobyli Bursztynowego Słowika, a ich występy gromadziły tłumy.
- Jacek mi się zawsze kojarzył z taką ogromną serdecznością. Kasia jest kierowniczką, mocną osobowością. (...) W dobie ogromnie przeprodukowanej muzyki, wnieśli coś organicznego, piosenki, które można tak naprawdę sobie siąść, wziąć gitarę albo nawet a capella zaśpiewać - mówił Ralph Kaminski.
- Ja byłem po prostu zdziwiony, że po pierwsze to jest rodzeństwo i wytrzymuje ze sobą w takiej pracy twórczej, bo to jest bardzo ciężkie, a po drugie potrafią się tym frontem tak idealnie podzielić i nikt sobie tam w drogę nie wchodzi - dodał Miuosh.
To, co wydarzyło się od premiery pierwszej płyty, przerosło wszelkie oczekiwania. Mimo sukcesu duet pozostał wierny swoim wartościom - naturalności, bliskości i szczerości w relacji z publicznością. To właśnie te cechy sprawiły, że fani pokochali ich nie tylko za muzykę, ale i za autentyczność.
- To są takie piosenki, które po pierwsze wpadają w ucho, mają melodię, co ja bardzo doceniam, bo piosenka to przede wszystkim melodia i razem z tekstem coś, co zapamiętujemy na całe życie - wskazała Majka Jeżowska.
"Koncertowe Przesilenie" - emocjonalne pożegnanie Kwiatu Jabłoni
Ostatni projekt Kwiatu Jabłoni, zatytułowany "Koncertowe Przesilenie", to nie tylko muzyczne wydarzenie, ale też symboliczny moment zamknięcia pewnego etapu. Album został zarejestrowany na żywo i wzbogacony o symfoniczne aranżacje znanych utworów.
Dla Kasi i Jacka to ogromne przeżycie - po raz pierwszy występowali w towarzystwie orkiestry, co wymagało perfekcyjnego zgrania i skupienia. Artystka przyznała, że stres był ogromny, bo najmniejszy błąd był natychmiast słyszalny.
- To dla mnie będzie też jakiegoś rodzaju domknięcie etapu, takie sięgnięcie już sufitu naszych marzeń. Po tym to już byśmy mogli tylko wrócić do baru, grać we dwójkę, bo już nie wiem, co jeszcze więcej moglibyśmy zrobić - stwierdziła.
Dlaczego Kwiat Jabłoni ogłasza przerwę?
Rodzeństwo aktualnie chce odpocząć, zająć się własnymi projektami i wrócić z nową energią. Dla fanów to moment tęsknoty, ale też nadziei, że Kwiat Jabłoni jeszcze rozkwitnie.
- Fanom dobrze jest dać trochę takiej emocji tęsknoty, że nie można być na 100% przez tak wiele lat, tylko właśnie zrobić krok do tyłu, żeby po chwili zrobić kilka kroków do przodu - podsumował Przemek Budnik, manager zespołu.
- Nie mamy siebie dość, choć słyszałam głosy internautów, że pokłóciliśmy się, nie lubimy się. Absolutnie nic z tych rzeczy - zapewniła Katarzyna Sienkiewicz.
- Rzeczywiście nam się pracuje bardzo dobrze, tylko potrzebujemy jakiegoś oddechu, żeby potem wrócić z czymś, co będzie świeże, bo wydaje mi się, że ten styl, który zaprezentowaliśmy, wyeksplorowaliśmy maksymalnie - dodała wokalistka.
W podobnym tonie o zaplanowanej przerwie wypowiedział się w Dzień Dobry TVN Jacek Sienkiewicz: "Odkrywamy coraz bardziej, że też potrzebujemy pokazać się światu jako osobne byty, nie zawsze jako rodzeństwo".
Czym osobno zamierzają się teraz zajmować członkowie zespołu Kwiat Jabłoni? Mają już na siebie konkretne pomysły.
- Ja na pewno zauważyłam, że przez ten czas, kiedy razem tworzyliśmy, nie za bardzo mogliśmy śpiewać o miłości, o romantycznych emocjach, bo to w rodzeństwie dziwnie. Jak śpiewaliśmy jakkolwiek o miłości, śpiewa kobieta i mężczyzna, to to się od razu zamienia w jakiś romantyczny dialog, więc mam wrażenie, że to co ja na pewno będę tworzyć za jakiś czas solowo, to że będę mogła wreszcie powiedzieć mniej o postrzeganiu świata, tylko o tym, co jest bardziej we mnie w środku - zaznaczyła Kasia.
- Z Kwiatem Jabłoni idziemy w stronę bardziej akustyczną, lubimy to, że możemy wykorzystywać coraz więcej instrumentów żywych. A ja właśnie już od lat w ramach mojego hobby zajmuję się muzyką elektroniczną. Gram jako DJ, produkuję też trochę własnej muzy takiej elektronicznej - dodał Jacek, zapowiadając eksplorowanie nowych nurtów muzycznych.
Zobacz także:
- Beata Kozidrak niespodziewanie pojawiła się na scenie. "Przepiękny moment"
- Daria Zawiałow się zaręczyła? Do sieci trafiło wymowne zdjęcie. "Najpiękniejsze chwile"
- Nowy hymn Męskiego Grania to kosmiczne brzmienia i ziemskie emocje. "Udało nam się stworzyć coś nowego"
Autorka/Autor: Agnieszka Wojnarowska
Reporter: Dominika Łukaszewska
Źródło zdjęcia głównego: Wojciech Olkuśnik/East News