Kontrowersyjny ksiądz o Tinie Turner. "Stara baba w miniówkach"

Kazanie na temat Tiny Turner
W wieku 83. lat odeszła ikona rock’n’rolla - Tina Turner
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Gary Gershoff/Getty Images
Niedawno cały świat był wstrząśnięty informacją o odejściu Tiny Turner, która od dłuższego czasu chorowała. Teraz wszystkie media w Polsce rozpisują się o kontrowersyjnym kazaniu księdza Michała Woźnickiego na temat wokalistki. Duchowny uważa, że gwiazda "odpowie przed Bogiem za nieczystość".

Bulwersujące kazanie o Tinie Turner

Ksiądz Michał Woźnicki znany jest z kontrowersyjnych wypowiedzi. Jakiś czas został nawet skazany za antysemickie kazanie. Tym razem duchowny zajął się zmarłą niedawno Tiną Turner. Stwierdził, że największym grzechem wokalistki była nieczystość i szczegółowo opisywał jej koncerty oraz układy taneczne.

- W ostatnich dniach na sąd boży poszła Tina Turner. Pan Jezus ją już sądzi. Jest albo w niebie, albo w piekle, albo w czyśćcu. Odpowie owa damulka 82 lata (…) za wszystkie swoje piosenki, w których, obdarzona wielkim talentem bożym, promowała typ kobiety, który jest typem przeciwnym czystości, skromności Matki Najświętszej. Jako stara baba potrafiła jeszcze w miniówkach występować z młodymi facetami, którzy przed nią na kolanach chodzili. Odpowie za to przed Bogiem, za nieczystość - wykrzykiwał były ksiądz.

Film nagrany w trakcie tego wystąpienia jest szeroko komentowany w Internecie i udostępniany na kilku platformach. Wiele osób krytykuje księdza. - "Polecam temu panu czytać Pismo Święte. Ewangelia Mateusza 7:1-23 PBG: 'Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni; Albowiem jakim sądem sądzicie, takim sądzeni będziecie, i jaką miarą mierzycie, taką wam odmierzono będzie'", "Mam nadzieję, że jakiś jego bóg istnieje i jest kobietą" - czytamy pod postem umieszczonym na jednym z profilów na instagramie.

Ksiądz Woźnicki wykluczony ze zgromadzenia

Od 2015 roku ksiądz Woźnicki mieszkał w domu zgromadzenia salezjańskiego w Poznaniu w 2015 roku. Msze odprawiał w tradycyjny rycie rzymskim, po łacinie i stał tyłem do osób, które w nich uczestniczyły. Nie przebierał w słowach i głosił radykalne poglądy, zdarzyło mu się nazwać papieża Franciszka heretykiem.

Michała Woźnickiego wykluczono ze zgromadzenia salezjańskiego za nieposłuszeństwo. Nadal jest księdzem, ale trwa postępowanie, aby go wykluczyć ze stanu duchownego. Kiedy nie mógł odprawiać mszy w kościele, postanowił urządzić kaplicę w lokalu, w którym mieszka. Na nabożeństwa uczęszczali tylko jego zwolennicy. W jednym z oświadczeń zakon wyjaśnił, że duchowny msze odprawia "niegodziwie i wbrew prawu kanonicznemu". 

Więcej na ten temat przeczytasz w serwisie TVN24.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Źródło: TVN24, gazeta.pl
Autorka/Autor: mag//rzw, DP