Nowy album Nialla Horana z One Direction. Kiedy wystąpi w Polsce? "Niektórzy fani byli tam już od tygodnia"
Niall Horan - nowa płyta
5 czerwca ukazał się czwarty, solowy krążek Nialla Horana. Płyta nosi tytuł "Dinner Party". Co było inspiracją do stworzenia tego albumu?
- Największą inspiracją było bycie w trasie koncertowej, granie na żywo każdego wieczoru i uwielbienie tego koncertowego brzmienia. Myślę więc, że na tym albumie usłyszycie dużo muzyki brzmiącej bardzo na żywo, co jest świetne i bardzo ekscytujące, ponieważ te piosenki wydają się żyć, kiedy zakładasz słuchawki. (...) Jeśli chodzi o inspiracje do samych utworów, to były to po prostu rzeczy, przez które przechodziłem w życiu. Od nostalgii, przez ekscytację przyszłością, po miłość i stratę. Jest tam kilka różnych tematów - powiedział Niall w rozmowie z Oliwerem Kubiakiem.
Czy artyście zdarza się czasami tęsknić za okresem, kiedy grał i tworzył muzykę z zespołem One Direction?
- Oczywiście, bez dwóch zdań. To było doświadczenie, którego sam byłem częścią. Myślę o różnych miejscach, które odwiedziliśmy, o publiczności, przed którą występowaliśmy, o albumach, które nagraliśmy. O przyjaźniach. To wszystko niesamowite wspomnienia. Czasami miło jest wrócić do tych chwil i pomyśleć o tym, co wtedy się wydarzyło - podkreślił Horan.
Niall Horan - muzyka i kariera
Niall Horan zdał sobie sprawę ze skali swojej popularności, kiedy zaczął wraz z One Direction podróżować po świecie. W miejscach, które odwiedzali artyści, wszyscy ich znali.
- Odwiedziliśmy Amsterdam, Mediolan, Madryt i chyba Monachium w ciągu czterech dni. Pamiętam, że pomyślałem wtedy, że dzieje się tutaj coś więcej. Nie zdawałem sobie sprawy, że jesteśmy aż tak popularni. A później oczywiście przyszła Ameryka i reszta jest już historią. To szalone, do ilu krajów dotarliśmy. Reakcje, jakie otrzymywaliśmy za każdym razem, zapierały dych w piersiach - przyznał artysta.
3 listopada Niall Horan po raz drugi wystąpi w Polsce. Wcześniej odwiedził nasz kraj w 2024 roku. Czy ma jakieś szczególne wspomnienia związane z tym koncertem?
- O mój Boże, nie mogę uwierzyć, że tamten koncert w 2024 roku był moim pierwszym występem w Polsce. Bardzo wam dziękuję za cierpliwość, czekaliście na mnie 14 lat. Powód, dla którego tak bardzo chciałem przyjechać do Polski, był prosty. W 2018 roku grałem koncert w Niemczech i w tłumie było mnóstwo Polaków. Wszędzie widziałem polskie flagi. Pomyślałem wtedy, co ja robię? Jak to możliwe, że jeszcze nigdy nie byłem w Polsce? Potem w końcu przyjechaliśmy i zagraliśmy koncert w Łodzi. To było szalone. Przyjechaliśmy pod halę około 6 rano. Ochrona powiedziała nam, że niektórzy fani byli tam już od tygodnia. Pamiętam, że padał śnieg. Ludzie byli owinięci foliami termicznymi. Więc proszę was, w listopadzie będzie bardzo zimno. Przyjdźcie po prostu w dniu koncertu. Nie stójcie na mrozie. To niebezpieczne - zaapelował wokalista.
Całą rozmowę znajdziesz w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Natalia Grosiak z Mikromusic stawia na karierę solową. "Mam ochotę poeksplorować"
- Jak narodziła się "Meluzyna"? Kulisy kultowego hitu Małgorzaty Ostrowskiej
- Empire of the Sun w Polsce. Co zespół chce przekazać trasą Ask That God?