Nowy album Nialla Horana z One Direction. Kiedy wystąpi w Polsce? "Niektórzy fani byli tam już od tygodnia"

Nowy album Nialla Horana z One Direction. Kiedy wystąpi w Polsce? "Niektórzy fani byli tam już od tygodnia"
Nowy album Nialla Horana – napisy
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Niall Horan światową sławę zdobył jako członek One Direction - zespołu, który powstał w 2010 roku podczas programu "X Factor" i szybko stał się światowym fenomenem. Po zakończeniu działalności grupy w 2016 roku, Niall z powodzeniem rozpoczął karierę solową, wydając od tamtej pory już 4 albumy. Jakie ma plany na przyszłość? Kiedy wystąpi w Polsce? Zobacz rozmowę z artystą w Dzień Dobry TVN.

Niall Horan - nowa płyta

5 czerwca ukazał się czwarty, solowy krążek Nialla Horana. Płyta nosi tytuł "Dinner Party". Co było inspiracją do stworzenia tego albumu? 

- Największą inspiracją było bycie w trasie koncertowej, granie na żywo każdego wieczoru i uwielbienie tego koncertowego brzmienia. Myślę więc, że na tym albumie usłyszycie dużo muzyki brzmiącej bardzo na żywo, co jest świetne i bardzo ekscytujące, ponieważ te piosenki wydają się żyć, kiedy zakładasz słuchawki. (...) Jeśli chodzi o inspiracje do samych utworów, to były to po prostu rzeczy, przez które przechodziłem w życiu. Od nostalgii, przez ekscytację przyszłością, po miłość i stratę. Jest tam kilka różnych tematów - powiedział Niall w rozmowie z Oliwerem Kubiakiem.

Czy artyście zdarza się czasami tęsknić za okresem, kiedy grał i tworzył muzykę z zespołem One Direction?

- Oczywiście, bez dwóch zdań. To było doświadczenie, którego sam byłem częścią. Myślę o różnych miejscach, które odwiedziliśmy, o publiczności, przed którą występowaliśmy, o albumach, które nagraliśmy. O przyjaźniach. To wszystko niesamowite wspomnienia. Czasami miło jest wrócić do tych chwil i pomyśleć o tym, co wtedy się wydarzyło - podkreślił Horan.

Niall Horan - muzyka i kariera

Niall Horan zdał sobie sprawę ze skali swojej popularności, kiedy zaczął wraz z One Direction podróżować po świecie. W miejscach, które odwiedzali artyści, wszyscy ich znali.

- Odwiedziliśmy Amsterdam, Mediolan, Madryt i chyba Monachium w ciągu czterech dni. Pamiętam, że pomyślałem wtedy, że dzieje się tutaj coś więcej. Nie zdawałem sobie sprawy, że jesteśmy aż tak popularni. A później oczywiście przyszła Ameryka i reszta jest już historią. To szalone, do ilu krajów dotarliśmy. Reakcje, jakie otrzymywaliśmy za każdym razem, zapierały dych w piersiach - przyznał artysta.

3 listopada Niall Horan po raz drugi wystąpi w Polsce. Wcześniej odwiedził nasz kraj w 2024 roku. Czy ma jakieś szczególne wspomnienia związane z tym koncertem? 

- O mój Boże, nie mogę uwierzyć, że tamten koncert w 2024 roku był moim pierwszym występem w Polsce. Bardzo wam dziękuję za cierpliwość, czekaliście na mnie 14 lat. Powód, dla którego tak bardzo chciałem przyjechać do Polski, był prosty. W 2018 roku grałem koncert w Niemczech i w tłumie było mnóstwo Polaków. Wszędzie widziałem polskie flagi. Pomyślałem wtedy, co ja robię? Jak to możliwe, że jeszcze nigdy nie byłem w Polsce? Potem w końcu przyjechaliśmy i zagraliśmy koncert w Łodzi. To było szalone. Przyjechaliśmy pod halę około 6 rano. Ochrona powiedziała nam, że niektórzy fani byli tam już od tygodnia. Pamiętam, że padał śnieg. Ludzie byli owinięci foliami termicznymi. Więc proszę was, w listopadzie będzie bardzo zimno. Przyjdźcie po prostu w dniu koncertu. Nie stójcie na mrozie. To niebezpieczne - zaapelował wokalista.

Całą rozmowę znajdziesz w materiale wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Justyna Piąsta
Reporter: Oliwer Kubiak