Tak powstawała "Meluzyna". Kulisy legendarnego klipu z 1986 roku
Był rok 1986, gdy na ekrany kin trafił film "Podróże Pana Kleksa". To właśnie z tej produkcji pochodzi utwór Meluzyna, który na stałe zapisał się w historii polskiej muzyki filmowej. Inspiracją dla piosenki była postać Meluzyny - bohaterki średniowiecznych legend. Według podań była ona wodną rusałką, która w każdą sobotę przybierała postać kobiety z wężowym ogonem. Jej mąż, Pustorak, obiecał nigdy nie podglądać jej w tym dniu, jednak złamał daną obietnicę. Gdy tajemnica Meluzyny wyszła na jaw, zrozpaczona rzuciła się z okna i zamieniła w skrzydlatego węża.
Po latach kultowy teledysk do piosenki wciąż budzi emocje. - Niesamowite jest to, jaka tu jest bajka na tym ekranie - przyznała wokalistka, wspominając kulisy powstania klipu.
Jak zdradziła, realizacja teledysku była znacznie bardziej imponująca, niż mogłoby się wydawać współczesnym widzom.
- Teledysk był kręcony w Łodzi, w studio w Łodzi. To nie było tak, że były to małe kukiełki To były naprawdę bardzo wielkie postaci. W środku byli ludzie, którzy tym ruszali - powiedziała. Wokalistka wspomniała także o historii utworu. Jak przyznała, w warstwie tekstowej słychać przede wszystkim zawód miłosny. Wróciła pamięcią także do plenerów w Jałcie, gdzie realizowano część scen.
- To było w Jałcie. Po drugiej stronie wąwozu, do którego teoretycznie skakałam, stała ogromna rzeźba mewy. Miała co najmniej pięć metrów wysokości. Oczywiście byłam wtedy jeszcze dość niedoświadczoną aktorką, ale ta postać gdzieś zapadła w pamięć – wspominała artystka.
Dla Mery Spolsky utwór ma także osobisty wymiar. - Kocham "Meluzynę" ze względów prywatnych. Mój tata nagrywał tam partię basu. Niesamowite jest to, że był wtedy właściwie w moim wieku i uczestniczył w tak szalonym projekcie, gdzie wokalistka była przebrana za Meluzynę z bardzo awangardowym makijażem - mówiła wokalistka.
"Meluzyna" wciąż zachwyca
"Meluzyna" to jeden z tych utworów, które na stałe wpisały się w historię polskiej muzyki filmowej. Choć od premiery filmu "Podróże Pana Kleksa" minęły niemal cztery dekady, piosenka wciąż budzi emocje zarówno wśród słuchaczy, jak i artystów.
– "Akademię Pana Kleksa" kojarzę właściwie wyłącznie przez muzykę, przez piosenki. To jest świetny utwór. W ogóle Andrzej Korzyński napisał do tego filmu genialne numery - mówił Andrzej Piaseczny.
O kulisach powstania przeboju opowiedziała również Maria Szabłowska. Jak podkreśliła, od początku było wiadomo, że Małgorzata Ostrowska zaśpiewa jedną z piosenek do filmu. - Andrzej Korzyński zachwycał się głosem Małgosi Ostrowskiej. Kiedy zaczęły się prace nad "Panem Kleksem", było jasne, że dostanie jakiś utwór. Nikt jednak nie przypuszczał, że narodzi się z tego aż taki przebój - wspominała.
"Meluzyna" została napisana specjalnie z myślą o Małgorzacie Ostrowskiej i jej charakterystycznym, pełnym ekspresji głosie. To właśnie wokalne możliwości artystki sprawiły, że utwór nabrał wyjątkowego charakteru i na lata zapadł w pamięć słuchaczy.
Piosenka szybko stała się wielkim hitem i do dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów w repertuarze wokalistki. Jak przyznaje sama Ostrowska, był jednak moment, gdy nie chciała już wykonywać "Meluzyny" na koncertach.
- Fani ciągle prosili o ten utwór, ciągle się go domagali, a ja przez długi czas się opierałam. W końcu uległam. Minęło naprawdę sporo lat. A jak już uległam, to gram go do dzisiaj - powiedziała z uśmiechem.
Dziś "Meluzyna" jest nie tylko symbolem filmu "Podróże Pana Kleksa", ale także jednym z największych przebojów w karierze Małgorzaty Ostrowskiej.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Tribbs stawia na muzykę dla dzieci. Rusza z nowym projektem baby rave
- Nowy projekt zespołu Małe TGD. "Będziemy pokazywać nasze życie, nasze wartości"
- Michał Szpak szykuje muzyczną niespodziankę. "Historia dotyczy mojej osoby. To przewrotny romans"