Joanna Jabłczyńska wyprowadziła się z Warszawy. "Jedzenie jest dużo tańsze"

Joanna Jabłczyńska wyprowadziła się z Warszawy
Gwiazdy Na Wspólnej o serialu!
Joanna Jabłczyńska - doskonale znana widzom serialu "Na Wspólnej" - przeprowadziła się ze stolicy na wieś. W najnowszym wywiadzie opowiedziała o plusach i minusach swojej decyzji. - W Warszawie ceny mnie zwalają z nóg - przyznała aktorka.

Joanna Jabłczyńska zamieszkała na wsi

Joanna Jabłczyńska kilka lat temu kupiła gospodarstwo wiejskie, o czym opowiedziała w Dzień Dobry TVN. - Większość pandemii tam spędziłam. Mam tam kurnik, już są posadzone pierwsze rośliny, za chwilę mój warzywniak zacznie wydawać plony - mówiła wówczas w rozmowie z Mateuszem Hładkim.

Teraz gwiazda serialu "Na Wspólnej" i radczyni prawna uchyliła rąbka tajemnicy na temat tego, jak jej się mieszka z dala od miejskiego zgiełku. - To jest mój azyl. Kiedy dojeżdżam już do siebie na wieś, biorę głębszy oddech i już czuję się, jakbym była przynajmniej po weekendzie wakacji. Zupełnie inni ludzie, zupełnie inne jedzenie. [...] W mieście trudno mi było przetrwać pewne pory roku, a tam jest zawsze pięknie. Nawet jesienna plucha jest niegroźna, jak się napali w kominku w domu, to jest bajka - przyznała Kamili Glińskiej, dziennikarce Plejady.

Joanna Jabłczyńska porównała koszt życia na wsi i w mieście

Joanna Jabłczyńska w wywiadzie odniosła się również do galopującej inflacji, a także porównała ceny produktów. - W supermarkecie w Warszawie ceny mnie zwalają z nóg, a jak pójdę na targ, to nie dość, że to jedzenie jest zupełnie inne, inaczej pachnie, inaczej smakuje, no to też jest dużo tańsze - zauważyła aktorka.

Jak dodała, odkąd mieszka na wsi, częściej chadza do lumpeksów. Jest to tanie rozwiązanie i przede wszystkim ekologiczne. - Ile tych ubrań produkujemy, kupujemy, a w ciucholandach często można znaleźć perełeczki, nawet z metką. To jest moja pasja, żeby tam coś wyszperać - argumentowała rozmówczyni Plejady.

Choć zdaniem aktorki życie na wsi wiąże się z niższymi kosztami niż w mieście, to trzeba wziąć pod uwagę utrzymanie posesji. - Jak ktoś ma dom, to wie, że to jest jedna wielka skarbonka. W domu zawsze jest coś do zrobienia. Oczywiście, raz są te wydatki większe, raz mniejsze, ale w mieście często zrobi coś za nas spółdzielnia czy wspólnota, a w domu zawsze jest coś do naprawienia, więc pod tym względem wydatki są większe. Jeśli chodzi o całą resztę, no to jest znacznie taniej - wyjaśniła.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także: