Od rock’n’rolla do bezdomności. Historia pana Pawła, który uczy się żyć od nowa

kryzys bezdomnosci
Kryzys bezdomności. Historia pana Pawła
Pan Paweł ma 54 lata, dzięki wsparciu Fundacji "Daj Herbatę" wychodzi z kryzysu bezdomności i zaczyna życie od nowa. Otwarcie przyznaje, że to alkohol był jedną z głównych przyczyn życiowego kryzysu. W szczerej rozmowie z Magdaleną Zasadni, dziennikarką Dzień Dobry TVN, opowiedział o życiu w noclegowniach i życiu w lesie, który przez trzy miesiące był jego domem.

Rock’n’roll i alkohol

- Dawno, dawno temu żył sobie mały Pawełek. Zafascynował go rock’n’roll – tak pan Paweł rozpoczyna opowieść o swoim życiu. To alkohol był jedną z głównych przyczyn jego życiowego kryzysu. - Jest taka substancja, która rozwiązuje znakomicie języki, ale nie rozwiązuje problemów – przyznaje wspominając początki uzależnienia. Alkohol pozwalał mu w młodzieńczych latach walczyć z nieśmiałością. Z biegiem lat picie stało się codziennością, nałóg doprowadził do rozpadu rodziny. - Moja była żona wiele wybaczała, wiele znosiła. 23 lata byliśmy małżeństwem, ale miała dość. Sam siebie miałbym dość – dodaje. Po rozwodzie stracił kontakt z córką, co do dziś jest dla niego największą stratą.

Trzy miesiące w lesie i walka o przetrwanie

Pan Paweł przez półtora roku pomieszkiwał w noclegowniach. Przez trzy letnie miesiące jego domem był las. - Nie miałem wtedy ani telefonu, ani zegarka, więc wstawałem razem ze słońcem.  Zwijałem śpiwór, chowałem go w zarośla i szedłem do miasta po papierosy – wspomina. Wieczorami szukał darmowych posiłków wydawanych przez organizacje pomocowe. - W granicach godziny 22.00 wracałem do lasu, rozkładałem śpiwór, jadłem kanapkę, popiłem zimną herbatą, wypalałem dwa papierosy i zasypiałem – dodaje, wyjaśniając jak wyglądało jego życie latem 2025 roku.

Nowe życie i marzenia

Dziś Pan Paweł zaczyna życie na nowo. Fundacja zaproponowała mu pokój w hostelu i możliwość zatrudnienia. - Pomału się aktywizuję. Najpierw muszę uporządkować sytuację finansową, ale wierzę, że się uda – mówi. - Wiele pracy przede mną, żeby powrócić na zdrowe łono społeczeństwa – dodaje i zaznacza, że wie, że jest na dobrej drodze. Upewniają go w tym pracownicy Fundacji Daj Herbatę"

Jak pomagać osobom w kryzysie bezdomności

Nie bądź obojętny! Niskie temperatury to realne zagrożenie życia dla osób w kryzysie bezdomności!

- daj ciepłą herbatę lub coś słodkiego do jedzenia

- pokieruj osobę w kryzysie bezdomności do miejsca, w którym może otrzymać pomoc (na przykład Fundacja Daj Herbatę)

- jeżeli nie ma zagrożenia życia skontaktuj się z lokalnymi streetworkerami (na przykład Warszawski Streetworking i Poradnictwo)

- pamiętaj o numerze alarmowym 112 i numerze do straży miejskiej 986