Gwiazdy żegnają Edwarda Linde-Lubaszenkę. "Był moim ukochanym nauczycielem"

Edward Lubaszenko
Edward Lubaszenko
Źródło: MWMEDIA
Środowisko artystyczne żegna Edwarda Linde-Lubaszenkę, aktora, pedagoga i mistrza sceny, który przez dekady kształtował polski teatr i film. Wspomnienia uczniów i współpracowników układają się w poruszający portret człowieka, który uczył nie tylko zawodu, ale też wrażliwości. Aktor zmarł w wieku 86 lat.
Kluczowe fakty:
  • Edward Linde-Lubaszenko zagrał w ponad 70 filmach i ponad 110 spektaklach teatralnych
  • Był wieloletnim pedagogiem i dziekanem Wydziału Aktorskiego krakowskiej PWST
  • Wspominany jest jako nauczyciel bez barier, z poczuciem humoru i wyjątkową intuicją sceniczną

Edward Linde-Lubaszenko - wspomnienia uczniów i współpracowników

8 lutego 2026 roku media obiegła wiadomość o śmierci Edwarda Linde - Lubaszenki. Aktor zmarł w wieku 86 lat. Kilka miesięcy przed śmiercią ogłosił zakończenie swojej wieloletniej kariery.

Jego warsztat i osobowość wspominała m.in. Anna Polony, podkreślając jego wyjątkową intuicję sceniczną i szacunek do aktorstwa, mimo że formalnie ukończył studia reżyserskie. O sile jego pedagogiki mówił także Tomasz Schuchardt, jeden z uczniów profesora.

- Uczył nas, że przygotowując się do roli, na samym początku mamy dotrzeć do samej treści tekstu. A kiedy do niej dotrzemy, dotrzemy też do widza. Pierwszą granicą do przełamania było zrozumienie: zarówno tekstu, jak i tego, dlaczego chce się coś komuś powiedzieć - mówił Tomasz Schuchardt.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

Ostatni wywiad Edwarda Linde-Lubaszenki
Edward Linde-Lubaszenko kończy karierę aktorską
Źródło: Dzień Dobry TVN

Aktor podkreślał również ludzką stronę swojego mistrza, jego dystans i poczucie humoru, które na trwałe zapadły w pamięć studentów.

- Mnie, poza samą sztuką, uczył też tego, że fajnie być człowiekiem z poczuciem humoru i błyskotliwym - dodał Schuchardt.

Edward Linde-Lubaszenko we wspomnieniach gwiazd

Dorobek Edwarda Linde-Lubaszenki obejmuje ponad 70 ról filmowych, w takich tytułach jak "Psy", "Lista Schindlera" czy "Kroll", a także dziesiątki ról teatralnych, głównie na scenie Starego Teatru w Krakowie.

Informację o śmierci Edwarda Linde-Lubaszenki w niedzielę 8.02 przekazał jego syn, aktor Olaf Lubaszenko.

- Żegnaj, tato – napisał na Instagramie pod czarno-białym zdjęciem.

Pod wpisem pojawiły się liczne komentarze aktorów, filmowców i dziennikarzy, którzy przekazali wyrazy współczucia i wspominali zmarłego artystę. Wśród nich znaleźli się m.in. Grażyna Szapołowska, Borys Szyc, Artur Chamski, Barbara Kurdej-Szatan, Janusz Chabior, Ewa Gawryluk, Olga Borys, Monika Olejnik i Anita Werner.

Szczególnie osobiste słowa opublikował Andrzej Zieliński. Poznał Linde-Lubaszenkę jako student krakowskiej PWST, gdzie profesor przez lata wykładał i pełnił funkcję dziekana.

- Twój Tata był moim ukochanym nauczycielem w PWST. Nauczył mnie myślenia i logiki w moim byciu na scenie. Nigdy nie tworzył barier – napisał. - Mnie nauczył chyba najwięcej w szkole. Nigdy Go nie zapomnę. A zdanie, które wygłosił jako dr Bognar: największą siłę przebicia ma baran, towarzyszy mi bardzo często. Żegnaj, Profesorze – dodał aktor.

Zobacz także: