Chromcio miał zostać uśpiony - pomogli widzowie DDTVN. "Gdyby nie telewizja, tej świnki by nie było"
Wstrząsająca historia Chromcia
Chromcio to świnka, która przez długi czas należała do rodziny pani Elżbiety. Ponieważ jego opiekunka nie założyła numeru gospodarstwa ani nie zarejestrowała zwierzaka, urzędnicy zainteresowali się jego losem. Niestety zasady obowiązujące powiatowego lekarza weterynarii okazały się bezwzględne. - Pani powiedziała, że on dostanie tylko jeden zastrzyk i nie będzie cierpiał. Serce mi pękło. Jest towarzyszem i członkiem rodziny - mówiła pani Elżbieta.
Świnka Chromcio - jak potoczyły się jego losy?
Na szczęście po wyemitowaniu reportażu Dzień Dobry TVN Chromcia udało się uratować. Pani Elżbieta otrzymała pomoc od widzów, których poruszyła jej niezwykła więź ze świnką. Ostatecznie zwierzak został oficjalnie zarejestrowany, co uchroniło jego życie.
- Pisma mi prowadzili, bo ja jestem po techniku rolniczym. Nie jestem żadną prawniczką. Dziękuję bardzo, że ktoś mi pomógł. Gdyby nie telewizja, tej świnki by nie było - dodała kobieta.
Ostatecznie zwierzak otrzymał nowy, ogrodzony wybieg, na którym muszą panować odpowiednie warunki sanitarne. Chromcio jak i inne zwierzęta pod opieką pani Elżbiety mogą doczekać spokojnej starości.
Zobacz także:
- Jak ochłodzić kota w upały? Oto sprawdzone i bezpieczne sposoby
- Suczka odnaleziona po 8 miesiącach. Wzruszające wideo. "Potrzebowała 10 sekund, by rozpoznać"
- Funkcjonariusze na czterech łapach. Tak wygląda ich codzienna praca