Tę witaminę suplementujemy od lat. Naukowcy odkryli, że może zwiększać ryzyko zgonu

kobieta trzyma w dłoni tabletkę
Witamina E zwiększa ryzyko zgonu? Nowe ustalenia naukowców
Źródło zdj. gł.: Mensent Photography/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Witamina E od dziesięcioleci uchodzi za eliksir młodości i jeden z filarów profilaktyki antyoksydacyjnej, jednak zespół badaczy z prestiżowego Johns Hopkins University ostrzega: przyjmowanie jej w nieodpowiednich dawkach może wiązać się ze zwiększonym ryzykiem zgonu. Jak więc bezpiecznie ją suplementować?
Kluczowe zagadnienia:
  • Analiza 19 badań klinicznych objęła ponad 136 tys. uczestników z trzech kontynentów.
  • Wysokie dawki witaminy E (≥400 IU dziennie) wiązały się ze wzrostem ryzyka zgonu.
  • Efekt ten nie dotyczył naturalnych źródeł witaminy z pożywienia.
  • Autorzy badania apelują o ostrożność w suplementacji i konsultację z lekarzem.

Dalsza część tekstu poniżej.

Klatka kluczowa-364960
Kroplówka witaminowa – lek na kaca? - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Witamina E - od symbolu młodości po ryzykowny suplement zwiększający ryzyko zgonu

Witamina E przez lata była synonimem zdrowia i ochrony komórek przed starzeniem. Jako silny przeciwutleniacz bierze udział w neutralizowaniu wolnych rodników, wspiera funkcjonowanie układu odpornościowego i układu krążenia. Znajdziemy ją w olejach roślinnych, orzechach, ziarnach słonecznika, oliwkach czy zielonych warzywach liściastych.

Naturalna obecność tej witaminy w diecie jest korzystna i bezpieczna. Problem zaczyna się, gdy po witaminę E sięgamy w postaci skoncentrowanych suplementów - często w dawkach kilkudziesięciokrotnie przekraczających fizjologiczne zapotrzebowanie.

Zespół naukowców z Johns Hopkins University School of Medicine przeanalizował wyniki 19 dużych badań klinicznych prowadzonych w latach 1993-2004 w Ameryce Północnej, Europie i Chinach. Łącznie wzięło w nich udział ponad 136 tysięcy pacjentów.

Badania obejmowały zarówno osoby przyjmujące samą witaminę E, jak i te, które łączyły ją z innymi suplementami. Okres obserwacji wynosił od roku do 8 lat. Po ponownej analizie surowych danych naukowcy skupili się na wpływie wysokich dawek 400 IU dziennie lub więcej, czyli ilości często spotykanej w popularnych kapsułkach dostępnych bez recepty.

Rezultaty okazały się zaskakujące. W dziewięciu z jedenastu badań, w których stosowano wysokie dawki witaminy E, odnotowano zwiększone ryzyko zgonu. Co istotne, nie wykazano, by suplementacja w takich ilościach wydłużała życie lub zmniejszała ryzyko chorób przewlekłych.

Dr Edgar R. Miller III, internista i główny autor badania, podkreślił: "Wyniki naszego badania nie przemawiają za stosowaniem wysokich dawek suplementów witaminy E. Jeśli ludzie przyjmują preparat wielowitaminowy, powinni upewnić się, że zawiera on nie więcej niż niską dawkę witaminy E".

Naukowcy zaznaczają, że nie można bezpośrednio przenosić wyników na całą populację. Większość uczestników badania miała ponad 60 lat i zmagała się z chorobami przewlekłymi, głównie układu sercowo-naczyniowego. To oznacza, że efekt może być szczególnie istotny właśnie w tej grupie.

Jednocześnie eksperci przypominają, że naturalne źródła witaminy E, takie jak orzechy, nasiona czy zielone warzywa, nadal pozostają ważnym elementem zdrowej diety. Problem dotyczy przede wszystkim suplementów w dużych dawkach.

Jaka dawka witaminy E jest niebezpieczna?

Przeciętna dieta dostarcza około 10 IU witaminy E dziennie, preparaty wielowitaminowe zawierają 30-60 IU, natomiast kapsułki z witaminą E często nawet 400-800 IU.

Eksperci podkreślają, że witamina E jest niezbędna, ale jej nadmiar może szkodzić. Osoby starsze, przewlekle chore lub przyjmujące leki powinny skonsultować suplementację z lekarzem, zanim sięgną po tabletki.

Jak zauważył współautor badania, dr Guallar, "decydenci i regulatorzy rządowi powinni rozważyć obniżenie poziomu w suplementach, być może do górnej granicy 400 IU dziennie".

Badacze wskazują, że nie wiadomo jeszcze, czy niższe dawki, do 200 IU dziennie, również mogą mieć wpływ na śmiertelność. Konieczne są dalsze badania, zwłaszcza nad łączeniem witaminy E z innymi antyoksydantami.

Wnioski z badań Johns Hopkins potwierdzają, że suplementy nie zawsze są synonimem zdrowia. Czasem ich nadmiar może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.

Zobacz także:

Źródło: Annals of Internal Medicine
Autorka/Autor: Berenika Olesińska
Czytaj także: