Psychologia

Znana aktorka werbowała kobiety do sekty. "Przymusowo wycinano im znaki w miejscach intymnych"

Psychologia

Autor:
Adam
Barabasz
Reporter:
Michał Malinowski
Berman - w sidłach sekty
Berman - w sidłach sekty Dzień Dobry TVN
wideo 2/12
W szponach sekty

Keith Raniere, założyciel sekty NXIVM, został skazany na 120 lat więzienia i grzywnę w wysokości 1,75 mln dolarów. Działalności organizacji przyjrzała się dziennikarka Sarah Berman, z którą rozmawiała Anna Kalczyńska. Z kolei w studiu Dzień Dobry TVN dr Agnieszka Bukowska, socjolożka z Collegium Civitas, wyjaśniła, jak wygląda to zjawisko w Polsce.

Amerykańska sekta

NXIVM miało być elitarną grupą wsparcia dla kobiet. Osoby, które do niej weszły, porównywały swoje członkostwo do udziału w zamkniętej, oscarowej imprezie. Przepustką do świata stworzonego przez Keitha Raniere'a były m.in. nagie zdjęcia i kompromitujące zeznania kandydatek przyjmowane przez guru w depozyt. Metody jego działania zbadała amerykańska dziennikarka Sarah Berman, a owocem jej dociekań jest książka "Nie nazywaj tego kultem".

- Za każdym razem, gdy ktoś próbował opuścić grupę lub zadawać pytania, że być może nie jest to dla niego, słyszał, że nie uda mu się odblokować - wyjaśniła autorka. - Jedyną drogą, aby osiągnąć to, co chcieli, miało być pójście z nimi i robienie tego, co mówili - dodała.

Założyciel grupy uwielbiał zakamuflowane znaczenia. Nazwa NXIVM odnosi się do "nexum", czyli niewolnictwa kontraktowego znanego jeszcze w czasach rzymskich. Uczestniczki - pod pozorem niewinnego ćwiczenia - musiały pisemnie zwierzać się ze swoich najpilniej strzeżonych sekretów. Następnie dokumentacja była zachowywana i posługiwano się nią, by szantażować członkinie.

- Często ludzie pisali, że przebywają w Ameryce nielegalnie, więc mogą być deportowani. NXIVM oferowała pomoc w zdobyciu wizy. Oczywiście to nigdy nie miało miejsca, ale stało się pretekstem do powiedzenia: "ukryjemy cię i weźmiemy za ciebie odpowiedzialność, ale musisz robić to, co ci powiemy" - powiedziała Sarah Berman.

Do ugrupowania dołączyła Allison Mack, aktorka znana z serialu "Tajemnice Smallville". Zajmowała się rekrutowaniem kobiet do piramidy stworzonej przez Raniere'a. W rzeczywistości jej działalność polegała na werbowaniu kolejnych członkiń, z których czyniono seksualne niewolnice. Ofiary były przymusowo tatuowane oraz wypalano lub wycinano im na ciele znaki w miejscach intymnych.

Jak działają polskie sekty?

Nie sposób powiedzieć, ile sekt działa w Polsce, ponieważ takiego zestawienia nie ma. Można z kolei sprawdzić, ile jest zarejestrowanych religii i związków wyznaniowych - takie statystyki prowadzi MSWiA. Zaciąganie do sekty odbywa się często na bazie zagadnień oraz tematów związanych z parapsychologią oraz rozwojem osobistym. Pod płaszczykiem kursów, szkoleń, wszelkich spotkań w akademiach życia i rozwoju osobistego może trwać intensywna rekrutacja. Oczywiście wszystko odbywa się w imię dobra, otwartego umysłu i dążenia do samoświadomości.

- Nie posługujmy się takimi historycznymi pojęciami sekty jako grupy religijnej. Owszem, one funkcjonują w tym obszarze, ale mamy cały szereg grup paramedycznych, skupionych wokół jakichś uzdrowicieli, znachorów, parapsychologicznych, gdzie lider posługuje się pozaakemickimi metodami pracy z człowiekiem, czy grupy paranaukowe lub paraekonomiczne, wykorzystujące te same mechanizmy wpływu społecznego i manipulacji co sekty, ale padają na inny, niereligijny grunt - wyjaśniła dr Agnieszka Bukowska.

Na ich działanie szczególnie narażone są osoby przechodzące przez kryzys w życiu zawodowym lub prywatnym: utrata pracy, rozwód, śmierć bliskiej osoby - to wszystko sprawia, że stajemy się łakomym kąskiem dla przeróżnych organizacji, które pod pozorem wsparcia wciągają w swoje struktury.

- Jeżeli coś jest niezgodne z tym, co grupa oferowała na początku, to powinna się zapalić czerwona lampka - poradziła socjolożka. - Wchodząc do takiej grupy, czujemy się jak uwiedzeni, jak w pierwszym momencie zakochania, działa biochemia i jest bardzo trudno. (...) Warto słuchać rodziny, znajomych i oceniać swoje życie: czy nie tracę pieniędzy, zdrowia, rodziny - wyliczyła.

Mając do czynienia z osobą zaangażowaną w działalność podejrzanej grupy, warto zadać jej kilka pytań: skąd stowarzyszenie ma pieniądze, gdzie się spotyka, na jakich funkcjonuje zasadach. Sekty dotyczą wszystkich niezależnie od wieku, wyksztalcenia lub statusu społecznego. Wyjątkowo niebezpiecznym okresem są wakacje, kiedy młodzież poznaje mnóstwo nowych ludzi.

- Trzeba być ostrożnym, z kim zawieramy znajomości, kto nam coś mówi, obiecuje - przestrzegała w studiu Dzień Dobry TVN. - Jeżeli jest za słodko, to już powinien to być sygnał ostrzegawczy. Po wakacjach rodzice powinni się przyjrzeć, czy nie zaszła jakaś radykalna zmiana w funkcjonowaniu młodego człowieka, czym ona jest podyktowana. Może być naturalnym następstwem okresu adolescencji, ale też wynikiem kontaktu z członkami destrukcyjnej grupy - podsumowała dr Agnieszka Bukowska.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki zobaczysz na Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Adam Barabasz

Reporter: Michał Malinowski

Źródło zdjęcia głównego: Valmedia / Getty Images, Messenjah / Twitter

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości