Chciał się pozbyć owada, który wszedł mu do ucha. Popełnił kardynalny błąd. "Zaczął się ogromny ból"

Owad w uchu. Jak sobie z nim poradzić?
Co zrobić, kiedy owad wleci nam do ucha?
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: ridvan_celik/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Leżenie na hamaku pod drzewem miało być chwilą relaksu, ale skończyło się wizytą na szpitalnym oddziale ratunkowym. Dominik Kapusta opowiedział naszym widzom o sytuacji, w której do jego ucha dostał się owad, powodując silny ból i problemy ze słuchem. W Dzień Dobry TVN pojawił się również dr hab. n. med. Mirosław Szczepański, który wyjaśnił, jak niebezpieczne mogą być takie przypadki i czego absolutnie nie robić samodzielnie.
Kluczowe fakty:
  • Dominik Kapusta trafił na SOR po tym, jak szczypawka weszła mu do ucha.
  • Laryngolog ostrzega, że samodzielne wyciąganie owada może uszkodzić błonę bębenkową.
  • Lekarz radzi, by owada najpierw zalać płynem i dopiero później zgłosić się do specjalisty.

Owad w uchu. Co robić?

Pozornie zwyczajny odpoczynek szybko zamienił się dla Dominika Kapusty w bardzo bolesne doświadczenie.

- Nagle po prostu się budzę z takim nieprzyjemnym uczuciem w uchu. Myślę, że to może jakieś przewianie tego ucha i tak dalej. Więc po prostu nie zwracałem tak bardzo na to uwagi. Jednakże w ciągu dnia to się troszeczkę pogarszało. Już to był troszeczkę niedosłuch. (...) Znajomi poświecili telefonem, latareczką do ucha i okazało się, że tam coś się rusza - powiedział.

Zamiast udać się po pomoc do lekarza, Dominik i jego znajomi postanowili sami wyjąć to, co mu weszło do ucha. Niestety z marnym skutkiem.

- Wzięliśmy pęsetkę taką zwykłą kosmetyczną, próbowaliśmy to wyciągnąć. Ale oczywiście, kiedy próbowaliśmy to zrobić, to zaczęło wchodzić jeszcze głębiej. I wtedy (...) zaczął się już taki ból, którego się praktycznie nie dało wytrzymać. (...) Wiedzieliśmy, że coś jest nie tak. Pojechaliśmy szybko na szpitalny oddział ratunkowy. Tam laryngolodzy szybko zareagowali - powiedział Dominik.

Okazało się, że lekarze wyciągnęli z jego ucha szczypawkę.

Laryngolog ostrzega przed samodzielnym wyciąganiem owada z ucha

Dr hab. n. med. Mirosław Szczepański podkreślił, że największym zagrożeniem bywa nie sam owad, ale nieumiejętna próba jego usunięcia.

- Jeśli ten owad się dostanie do ucha i ktoś zacznie grzebać za głęboko, to może doprowadzić, że ta błona bębenkowa się przebije i wtedy mamy sytuację nagłego pogorszenia słuchu. W tym okresie wiosenno-letnim jest dużo owadów. Z mojej praktyki jednym z najbardziej spektakularnych przypadków był kleszcz, który wbił się w błonę bębenkową - wyjaśnił dr hab. Mirosław Szczepański.

- Przede wszystkim takiego owada trzeba czymś zalać (...), żeby nie mógł oddychać. Laryngolog ma trzy możliwości. Pierwsze, może to odessać. Może to wyciągnąć najprostszą pęsetą. Albo trzecia sytuacja, po prostu to wypłukać - podsumował lekarz.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Oskar Netkowski
Czytaj także: