Nie miał gitary, więc ją wydrukował. "Cały proces trwał 20 godzin"

live1
Nie miał gitary, wiec ją... wydrukował
Źródło: Dzień Dobry TVN
Gitara wydrukowana na drukarce 3D zamiast tradycyjnej pracy technicznej? Na taki pomysł wpadł Mikołaj Gulej, student Politechniki Opolskiej, który właśnie w ten sposób obronił swoją pracę inżynierską. Zaprojektowany przez niego instrument powstał przy użyciu technologii druku 3D. Jak narodził się pomysł na taki projekt?

Wymyślił i wydrukował gitarę na drukarce 3D

Student Politechniki Opolskiej, Mikołaj Gulej, postanowił połączyć swoją pasję do muzyki z wiedzą techniczną. Efektem jest nietypowa praca inżynierska - zaprojektowana przez niego gitara wydrukowana w technologii 3D.

Pomysł na stworzenie takiego instrumentu pojawił się już na początku studiów. Jak przyznaje student, inspiracją była przede wszystkim codzienna praktyka muzyczna. Gulej gra w kilku zespołach i często musiał przewozić ze sobą różne instrumenty. Z czasem zaczął się obawiać, że podczas transportu może je uszkodzić.

- Zacząłem myśleć, jak rozwiązać ten problem – opowiada. Jednym z pomysłów było zmniejszenie samej gitary - zdradził.

Proces tworzenia gitary

Projekt stworzenia gitary przy użyciu drukarki 3D okazał się sporym wyzwaniem technicznym. Najwięcej pracy wymagały obliczenia dotyczące konstrukcji instrumentu. Jak podkreśla Mikołaj Gulej, problemem nie była sama matematyka, lecz brak dostępnych materiałów, które mogłyby pomóc w przygotowaniu projektu.

- Najtrudniejsze było dotarcie do informacji. Materiałów dotyczących obliczeń typowo dla gitar jest bardzo mało, a jeszcze mniej takich, które odnoszą się do druku 3D i prototypowania instrumentów – tłumaczy student.

Sam proces drukowania nie należał do krótkich. Student obliczył, że wykonanie wszystkich elementów zajmie łącznie około 40 godzin. Dzięki możliwościom technicznym uczelni czas udało się jednak skrócić niemal o połowę.

- Drukarka 3D pracuje w trzech osiach i nakłada materiał warstwa po warstwie. Dzięki temu, że realizowałem projekt na Politechnice, udało się skrócić cały proces do około 20 godzin – wyjaśnia.

Ze względu na ograniczony budżet korpus instrumentu został wykonany z plastiku. Pozostałe elementy, takie jak gryf, mostek, przełączniki czy struny, pochodzą z klasycznej gitary lutniczej dostępnej w sklepach muzycznych.

Instrument różni się jednak od tradycyjnej gitary elektrycznej przede wszystkim konstrukcją. Został zaprojektowany w sposób modułowy, co pozwala łatwo wymieniać poszczególne elementy.

- Jeśli potrzebuję wymienić przetwornik, mogę go po prostu wyjąć i podpiąć inny - tłumaczy konstruktor.

Zobacz także: