Słony koszt zimy. Sól drogowa groźna dla środowiska, infrastruktury i zwierząt

Pani z psem na spacerze zimą na oblodzonym chodniku
Słony koszt zimy. Sól drogowa groźna dla środowiska, infrastruktury i zwierząt
Źródło: lechatnoir/Getty Images
Zimą trudno wyobrazić sobie odśnieżone drogi bez charakterystycznych, białych kryształków. Sól drogowa od lat uchodzi za niezastąpiony sposób na walkę z oblodzeniem, jednak coraz częściej mówi się o jej ciemniejszej stronie. Choć skutecznie chroni kierowców przed poślizgiem, jednocześnie niszczy roślinność, przyspiesza korozję infrastruktury i zagraża zwierzętom. Jak działa i czy są skuteczne alternatywy?
Kluczowe fakty:
  • Sól drogowa różni się od soli kuchennej składem – zawiera domieszki piasku, gliny i innych zanieczyszczeń, co czyni ją szkodliwą dla ludzi, zwierząt i środowiska.
  • Jej stosowanie prowadzi do degradacji gleby, korozji infrastruktury, skażenia wód i problemów zdrowotnych u zwierząt, a skutki mogą utrzymywać się przez wiele lat.
  • Istnieją bezpieczniejsze alternatywy, takie jak chlorek magnezu, chlorek wapnia, piasek, żwir czy fusy z kawy, które mogą zastąpić sól drogową i ograniczyć jej negatywny wpływ na środowisko.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Klatka kluczowa-209189
Trudna sytuacja na polskich drogach - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Czym jest sól drogowa?

Zimą sól drogowa pomaga zapobiegać poślizgom, jednak w rzeczywistości wyrządza znacznie więcej szkód, niż się powszechnie sądzi. Choć przypomina sól kuchenną, jej działanie jest szkodliwe zarówno dla środowiska, jak i infrastruktury oraz organizmów żywych.

Środek ten, powszechnie stosowany do posypywania dróg i chodników, różni się składem od soli spożywczej i ma długotrwały, negatywny wpływ na przyrodę. Jak podkreśla dr Karolina Kwaczyński z Uniwersytetu Łódzkiego, skutki jego użycia mogą utrzymywać się przez wiele lat.

Sól drogowa a kuchenna - czym się różnią?

Sól kuchenna to niemal czysty chlorek sodu, starannie oczyszczony i bezpieczny do spożycia. Tymczasem sól drogowa, magazynowana w warunkach przemysłowych, zawiera domieszki piasku, gliny, żwiru oraz substancji zapobiegających zbrylaniu, co czyni ją produktem dużo gorszej jakości. Kontakt z nią może podrażniać skórę, a spożycie przez zwierzęta prowadzi do zaburzeń elektrolitowych, zatrucia, a nawet śmierci.

Jak sól drogowa szkodzi środowisku i infrastrukturze?

Dla psów i kotów zimowe spacery po posypanych nawierzchniach są niebezpieczne – sól uszkadza i wysusza opuszki łap, a jej zlizanie może wywołać problemy żołądkowe. Dlatego po powrocie do domu warto przemywać łapy letnią wodą i zapewnić zwierzętom stały dostęp do świeżej wody.

Sól drogowa szkodzi także środowisku i infrastrukturze – powoduje degradację gleby, korozję mostów, ogrodzeń, pojazdów i znaków drogowych, co generuje duże koszty napraw. W wodach prowadzi do zaburzeń w funkcjonowaniu organizmów, takich jak zooplankton, sprzyja eutrofizacji i zakwitom sinic. Ponieważ chlorki nie ulegają biodegradacji, ich negatywne skutki utrzymują się przez długi czas.

- Sól sprawia, że ziemia przy pasach drogowych staje się nieprzepuszczalna dla wody, jej struktura staje się zbita, kamienieje, a rośliny nie mogą efektywnie pobierać wody (mimo jej dostępności) i usychają. Owszem, można sadzić gatunki bardziej odporne na środowiska zasolone, nie zmienia to jednak faktu, że w miastach tworzą się "solne pustynie", zwłaszcza w miejskich pasach drogowych. Nawożenie klombów czy okolic starych drzew może pomóc, ale nie zawsze jest skuteczne - mówiła Kwaczyński.

Alternatywy soli drogowej bezpieczniejsze dla środowiska

Zamiast tradycyjnej soli można stosować łagodniejsze dla środowiska substancje, np. chlorek magnezu lub wapnia. Choć są droższe, działają skutecznie nawet przy niższych temperaturach. Niektóre samorządy wykorzystują też piasek, żwir czy nawet fusy z kawy jako alternatywne środki.

- Regularne mechaniczne odśnieżanie dróg i chodników pozwala znacznie ograniczyć ilość wysypywanej soli, a dodanie piasku lub innego neutralnego kruszywa zwiększa przyczepność bez szkody dla środowiska - tłumaczy dr Karolina Kwaczyński. Te zmiany nawyków ograniczają sól, czyniąc najtańszą metodę najmniej opłacalną w dłuższej perspektywie.

Więcej przeczytasz na TVN24

Zobacz także: