"Alpejski rozwód" - nowy trend w związkach budzi grozę. Kobiety dzielą się przerażającymi historiami

"Alpejski rozwód" - nowy, niebezpieczny trend w związkach. Kobiety opowiedziały swoje historie
"Alpejski rozwód" - nowy, niebezpieczny trend w związkach. Kobiety opowiedziały swoje historie
Źródło: Getty Images
Nowy trend, który zyskał popularność na TikToku, budzi przerażenie i niedowierzanie. "Alpejski rozwód" to zjawisko, w którym partner - najczęściej mężczyzna - celowo zostawia swoją partnerkę podczas wspólnej wędrówki w górach. Choć brzmi to jak fikcja, historie kobiet z całego świata potwierdzają, że to niebezpieczne zjawisko staje się coraz bardziej realne. W tle rośnie liczba grup wsparcia i apeli o ostrożność w kontaktach z partnerami planującymi wspólne wyprawy w góry.

"Alpejski rozwód" - dramat, który rozgrywa się wysoko w górach

Zjawisko "alpejskiego rozwodu" narodziło się w sieci, ale jego konsekwencje są jak najbardziej realne. Pod tym określeniem kryją się dramatyczne sytuacje, w których partnerzy - często w ramach romantycznego wyjazdu zabierają swoje ukochane w góry, by następnie celowo je porzucić.

Dalsza część artykułów pod materiałem wideo.

DD_20251027_Rozstanie_napisy
Jak rozstać się dobrze: przyjaźń czy całkowite odcięcie? - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Historie kobiet, które przeżyły takie sytuacje, są poruszające i pełne emocji. Użytkowniczka TikToka o nicku everafteriya opowiedziała, jak jej chłopak zostawił ją na górskim szlaku 18 lutego 2026 roku. Głos kobiety łamie się, gdy samotnie przemierza łono natury. Otoczona surowym terenem, bez śladu żywej duszy, płacze nad "najgorszą sobotą w swoim życiu" i deklaruje, że go nienawidzi za to, że zostawił ją samą. Jej wideo zebrało miliony wyświetleń i szybko stało się viralem.

Kobiety podzieliły się podobnymi historiami w komentarzach pod postem. - Mój chłopak mi to zrobił. Znalazłam innego turystę, który pokazał mi, jak wrócić, a potem wróciłam do domu i zablokowałam jego numer - napisała pod nagraniem Ali.

Inna użytkowniczka o imieniu Dani wspominała, że po dwóch godzinach samotnego powrotu z lasu nigdy więcej nie odezwała się do swojego partnera.

Z kolei Angela opisała w komentarzu, jak jej chłopak zostawił ją podczas wędrówki z Wielkiego Kanionu. - Bardzo miły mężczyzna z Norwegii pomógł mi nieść plecak i towarzyszył mi. Wyjście zajęło 12 godzin - podkreśliła. Mia natomiast relacjonowała, jak płakała godzinami, nie mając zasięgu w telefonie, po tym, jak jej chłopak porzucił ją podczas wędrówki o zachodzie słońca.

Eksperci zauważają, że takie zachowanie można zakwalifikować jako przemoc emocjonalną, a w skrajnych przypadkach nawet jako przestępstwo. W Austrii głośnym echem odbiła się sprawa Thomasa Plambergera, który został uznany winnym nieumyślnego spowodowania śmierci swojej partnerki po tym, jak zostawił ją na szczycie w ekstremalnych warunkach pogodowych.

"Alpejski rozwód" - internetowe wsparcie i apel o rozsądek

Wraz z rosnącą popularnością "alpejskich rozwodów" w sieci zaczęły powstawać grupy wsparcia, które pomagają kobietom uporać się z traumą po tego typu doświadczeniach. Użytkowniczki TikToka, takie jak @MatriarchalMindset, w swoich nagraniach apelują o większą ostrożność i świadomość zagrożeń. Zachęcają kobiety, by dbały o swoją kondycję, znały podstawy orientacji w terenie i nigdy nie wyruszały na wyprawę bez odpowiedniego przygotowania.

- Przestańcie być spontanicznymi, fajnymi dziewczynami, które na wszystko mówią "tak" - zwłaszcza jeśli nie przepadacie za aktywnością na świeżym powietrzu lub nie lubicie pieszych wędrówek. Nie musicie iść - mówiła na nagraniu.

Ważny jest tutaj także aspekt psychologiczny - brak komunikacji i empatii w związku może być zapowiedzią toksycznych zachowań, które z czasem mogą przybrać dramatyczną formę. Z perspektywy prawa celowe porzucenie partnera w warunkach zagrażających życiu może skutkować zarzutami o lekkomyślne narażenie na niebezpieczeństwo lub nieumyślne spowodowanie śmierci. W Stanach Zjednoczonych takie przypadki są już analizowane przez prawników, a coraz więcej kobiet publicznie dzieli się swoimi historiami, chcąc ostrzec inne.

Zobacz także: