Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Barack Obama żegna Sunny. Ukochany pies rodziny odszedł po 13 latach
Informacja o śmierci Sunny pojawiła się w mediach społecznościowych Baracka Obamy. Były prezydent USA podkreślił, że suczka szybko stała się ważną częścią rodziny, a także zyskała szczególną więź z drugim psem Obamów, Bo. Obama wspominał jej ogromną energię, zamiłowanie do aktywności i charakterystyczne zachowania, które przez lata stały się częścią codzienności rodziny.
- Sunny pojawiła się u nas na początku naszej drugiej kadencji w Białym Domu i wszyscy - wliczając w to naszego pierwszego psa, Bo - natychmiast ją pokochaliśmy - przekazał Barack Obama.
Były prezydent opisał także różnicę między obojgiem zwierząt, wskazując, że Sunny zdecydowanie bardziej niż smakołyki ceniła sobie wspólną aktywność i bliskość człowieka. - Sunny bardziej interesowało wspólne bieganie, tarzanie się po podłodze czy drapanie po brzuchu - tak długo, jak tylko mieliśmy na to ochotę - dodał Barack Obama.
Sunny miała również szczególną relację z córkami Obamów oraz pracownikami Białego Domu. Były prezydent wspomniał, że suczka chętnie przebywała wśród ludzi, towarzyszyła pracownikom podczas wykonywania obowiązków i była bardzo przywiązana do Bo. - Kochała nasz zespół i często chodziła za pracownikami, pomagając im w obowiązkach. Zaciekle broniła Bo, słusznie wyczuwając, że nie zawsze jest on tak czujny i uważny jak ona - wymieniał Barack Obama.
Sunny w Białym Domu. Tak zapamięta ją rodzina Obamów
W pożegnaniu nie zabrakło również bardziej osobistych wspomnień dotyczących charakteru Sunny. Obama przywołał jej nietypowe przyzwyczajenia, w tym upodobanie do ludzi, głośne picie wody oraz niechęć do moczenia się w niej. Mimo tych drobnych "dziwactw" dla rodziny pozostawała wyjątkowym psem.
Sunny często pojawiała się również podczas oficjalnych wydarzeń w Białym Domu. Jak podaje BBC, uczestniczyła między innymi w spotkaniach z dziećmi organizowanych podczas świątecznych przyjęć, a także towarzyszyła rodzinie podczas powitań zagranicznych polityków.
W 2015 roku razem z Bo spotkała się również z papieżem Franciszkiem. Barack Obama w swoim pożegnaniu podkreślił, jak długo Sunny była obecna w życiu jego bliskich.
- Przez trzynaście lat trwała u naszego boku - zawsze lojalna, kochana i gotowa na przygodę, a przy tym pełna życia i piękna aż do samego końca swoich dni. Będzie nam jej ogromnie brakować i będziemy wyobrażać sobie, że jest teraz ze swoim starszym bratem, pilnując, aby wszystko u niego było w porządku - zakończył Barack Obama.
Zobacz także:
- Wnuczka Joe Bidena przekazała osobistą informację. Zdjęcie mówi wszystko
- Kulisy kampanii prezydenckiej w USA. "Demokraci czekali na ten zastrzyk"
- Życie miłosne Joe Bidena nie było usłane różami. Pierwsza żona tragicznie zginęła, drugiej oświadczał się aż pięć razy