Bukareszt stał się jej nowym domem. Jakie tajemnice skrywa słynne rumuńskie miasto?

Bukareszt stał się jej nowym domem. Jakie tajemnice skrywa słynne rumuńskie miasto?
DD_20250111_Wojtasik_rep
Bukareszt, będący stolicą Rumunii, a zarazem jej największym miastem, od lat zachwyca przyjezdnych swoim niepowtarzalnym charakterem. Dlaczego warto choć raz odwiedzić to nieoczywiste miejsce? Odpowiedzi na to pytanie udzieliła bohaterka reportażu Piotra Wojtasika, Sara Chont, która od 3 lat mieszka tam na co dzień.
Artykuł w skrócie:
  • Sara Chont to Polka mieszkająca w Bukareszcie od 3 lat.
  • W rozmowie z Piotrem Wojtasikiem przewodniczka po rumuńskim mieście zdradziła, co najbardziej ją w nim urzekło.
  • Jakiego rodzaju budowle i zwyczaje zastaniemy w Bukareszcie?

Polka mieszkająca w Bukareszcie zabrała widzów Dzień Dobry TVN na wyjątkowy spacer

Reporter Dzień Dobry TVN, Piotr Wojtasik, spotkał się w Bukareszcie z Sarą Chont - charyzmatyczną przewodniczką. Wśród miejsc, które mijali podczas spaceru, znalazł się m.in. wyjątkowy kościół.

- To jest jeden Bazylika Św. Antoniego, z najstarszych kościołów prawosławnych. W Rumunii msze często odprawiane są w śpiewany sposób. Nie jest to po łacinie, a w języku rumuńskim, ale, faktycznie, nadaje to klimat totalnego spokoju - wyjaśniła Polka mieszkająca w Rumunii.

Kolejnym miejscem, które mogliśmy zobaczyć w reportażu Piotra Wojtasika, było pełne uroku Stare Miasto.

- Na Starym Mieście budynki są bardzo skrajne. Część z nich została odnowiona, ale niektóre dalej czekają na swoją kolej - zaznaczyła Sara Chont.

Mieszkanka Bukaresztu zabrała również widzów programu do kościoła w stylu bizantyjskim, odpalając świece, będące częścią rumuńskiego rytuału.

- Tradycją jest to, że świeczki palimy w intencji osób żywych i zmarłych - podkreśliła.

Dlaczego Sara Chont zamieszkała w Bukareszcie?

Kolejnym punktem wycieczki Sary Chont i Piotra Wojtasika była Caru' cu Bere - słynna rumuńska rumuńska znajdująca się w budynku o wyjątkowej architekturze z boazerią i witrażami. Co znalazło się w jej menu?

- W Rumunii mamy i ciorby i zupy, natomiast ciorby są z zakwasem. Mamy też tu np. formę naszych gołąbków, tylko zawiniętych w kapustę kiszoną. Jeszcze są kiełbaski, czyli tak uformowane mielone mięso - wyjaśniła bohaterka reportażu Dzień Dobry TVN, prezentując widzom kolejne dania.

Sara Chont pokazała również jeden z ważniejszych dla niej budynków.

- Przez 70 lat znajdowała się tutaj ambasada Stanów Zjednoczonych. On jest dla mnie wyjątkowy poprzez swoją historię - był zaprojektowany przez Pierre'a Blanca, słynnego projektanta - zaznaczyła.

Mieszkanka Bukaresztu zdradziła także, dlaczego to właśnie to miasto skradło jej serce.

- Pierwszy raz do Rumunii przyjechałam w 2013 r., by pracować jako wolontariusza w fundacji pomagającej bezdomnym, głównie dzieciom. Po tych 12 latach przyjechałam tu znowu i nieprzerwanie mieszkam tu od 3 lat - podsumowała.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości