Podtruwała koleżankę, wlewając chemikalia do jej napojów. Usłyszała wyrok

GettyImages-2244426040_Easy-Resize
Newsy 2
Źródło: Dzień Dobry TVN
51-letnia kobieta podejrzewała, że ktoś w pracy dolewa chemikaliów do jej napojów. Zainstalowała ukrytą kamerę w pomieszczeniu socjalnym. Nagrania potwierdziły jej obawy. Sprawą zajęła się policja. Jest już wyrok w tej sprawie.

Podtruwała koleżankę z pracy

Kilka miesięcy temu na komendę przy ulicy Wilczej zgłosiła się 51-letnia kobieta. Z jej relacji wynikało, że współpracowniczka systematycznie dolewa chemikalia do jej szklanek i butelek z napojami. Podejrzenia potwierdziło nagranie z ukrytej kamery.

W środę, 11 marca policja poinformowała o zatrzymaniu podejrzanej 56-latki. Kobieta usłyszała zarzut usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sprawą zajęła się policja. Teraz sąd wydał wyrok.

- Małgorzata W., która podtruwała znajomą w pracy, dolewając do jej napojów chemikalia, została skazana na 6 lat więzienia i zapłatę 30 tys. zadośćuczynienia. Pokrzywdzona kobieta doznała ciężkich obrażeń wewnętrznych. Ona sama udowodniła winę swojej "koleżanki z pracy" – powiedział Radosław Mróz.

Co więcej, o całym procederze miała wiedzieć także koleżanka skazanej. 68-latka początkowo usłyszała zarzut niezawiadomienia o przestępstwie. Ostatecznie sąd ją jednak uniewinnił.

Komentarz firmy w sprawie zachowania pracownika

Wszystkie trzy kobiety zajmowały się sprzątaniem w budynku Polskiego Radia przy ulicy Myśliwieckiej, w którym mieszczą się redakcje Trójki i RDC. Jak jednak ustaliła stołeczna "Gazeta Wyborcza", były zatrudnione przez zewnętrzną firmę sprzątającą Impel z Wrocławia.

- Na wstępie pragniemy podkreślić, że sprawa, o której mowa, jest dla nas niezwykle bulwersująca – zarówno w wymiarze ludzkim, jak i zawodowym. Nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z podobną sytuacją i mamy nadzieję, że nigdy więcej się ona nie powtórzy. Chcemy jednoznacznie zaznaczyć, że jako firma nie ponosimy odpowiedzialności za indywidualne zachowania współpracowników, szczególnie te, które wykraczają poza standardy etyczne i obowiązujące normy prawne – przekazała redakcji tvn24.pl rzeczniczka firmy Katarzyna Marszałek.

Zobacz także: