Newsy

Ukraińska deputowana o codzienności w Kijowie. "Putin nie oczekiwał, że będziemy tak mocno walczyć"

Newsy

Autor:
Aleksandra
Matczuk
Źródło:
TVN24
Kira Rudyk

Trwa inwazja wojsk rosyjskich na Ukrainę. W rozmowie z TVN24 deputowana Rady Najwyższej Ukrainy Kira Rudyk opowiedziała m.in. o tym, jak wygląda nowa codzienność mieszkańców stolicy, oraz co motywuje ich do walki o wolność swojego kraju.

Kira Rudyk jest deputowaną Rady Najwyższej Ukrainy, czyli jednoizbowego ukraińskiego parlamentu. W rozmowie z dziennikarzem Michałem Sznajderem opowiedziała, jak zmieniła się sytuacja na Ukrainie od czwartku, kiedy to rosyjskie wojska wkroczyły na teren Ukrainy.

Wojna w Ukrainie

Ewakuacja dzieci z Charkowa
Ewakuacja dzieci z Charkowa Dzień Dobry TVN
wideo 2/16

- Gdy zaczynają wyć syreny, trzeba udać się do schronu. Albo, jeśli ktoś ma na przykład schody, tak jak ja, trzeba się schować pod schodami. I trzeba tam być do momentu, dopóki syreny nie przestaną wyć. Dzisiaj już dwukrotnie słychać było syreny. Były to dwa naloty. Słyszymy syreny, schodzimy do schronu. Syreny przestaną wyć, wtedy możemy wyjść, po pewnym czasie. Tak właśnie Rosja atakuje teraz Kijów - czytamy w TVN24.

Deputowana podkreśliła, że siły ukraińskie walczą z wojskiem rosyjskim strategicznie. Są również grupy oporu i uzbrojeni cywile. Mieszkańcy patrolują miasto w grupach i w ten sposób starają się pomóc w wyeliminowaniu wroga. Ukraińska polityk w rozmowie z Michałem Sznajderem podkreśliła, że głównym celem rosyjskich sił w Kijowie jest podbicie biura prezydenta i parlamentu. - To jest ich cel, oni zamierzają zniszczyć ukraiński rząd - dodała Rudyk.

Polityk twierdzi, że to, co motywuje Ukraińców do działania, to przede wszystkim złość. - Nie ma w tej chwili w nas strachu, jest raczej wściekłość na tych ludzi, którzy do nas przychodzą. Po prostu dlatego, że odbierają nam prawo do naszego sposobu życia, chcą zniszczyć to, co dla nas ważne. To jest tak szalone i to jest tak niesprawiedliwe - tłumaczy. Ukraińska polityk stwierdziła, że "Putin nie oczekiwał, że będziemy tak mocno walczyć". - Natomiast przez trzy dni wojny nie udało mu się zająć żadnego dużego miasta. Przez trzy dni wojny stracił trzy tysiące rosyjskich żołnierzy, którzy stracili swoje życie tutaj na terenie Ukrainy i wracają do Rosji w plastikowych workach - powiedziała.

W rozmowie z TVN24 Rudyk podziękowała za pomoc, jaką Ukraina dostaje z wielu miejsc nie tylko w Europie, ale i na świecie. - Jesteśmy wdzięczni za każdego dolara, za każdego pensa, za każdy pocisk, każdą broń, którą dostaliśmy po to, żeby budować silniejszą armię ukraińską. Szczególnie chce podziękować Polsce - tłumaczyła.

- Potrzebujemy również strefy zakazu lotów nad Ukrainą, żeby nie było już więcej syren i żeby nie trzeba było uciekać do schronów. O to prosimy państwa NATO-wskie już od pewnego czasu. Wiemy, że dla NATO będzie oznaczało to wejście w otwartą wojnę z Rosją. Ale wiemy, że jeżeli tak się nie stanie, to nie będziemy w stanie tej wojny wygrać. - wyjaśniała Kira Rudyk.

Według deputowanej Rady Najwyższej Ukrainy plany Władimira Putina sięgają również poza Ukrainę. - Chodzi o nowy porządek świata. Chodzi o strukturę bezpieczeństwa, która zostanie zbudowana na gruzach poprzedniego systemu - podsumowała.

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Aleksandra Matczuk

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: https://www.instagram.com/kira.rudik/

Pozostałe wiadomości