Oszuści atakują w walentynki. Popularną odmianą tego procederu jest tzw. "romance baiting"

Podejrzana osoba pisząca na telefonie, symbole serc
Oszuści atakują w walentynki. "Tworzą fałszywe profile za pomocą sztucznej inteligencji"
Źródło: Techa Tungateja/Getty Images
W okresie walentynek uczucia mogą stać się narzędziem w rękach cyberoszustów. Ekspertka NASK, Anna Kwaśnik, ostrzega, że coraz częściej wykorzystują oni fałszywe profile i sztuczną inteligencję, by zdobyć zaufanie ofiar i wyłudzić pieniądze lub dane osobowe. Statystyki pokazują, że liczba tzw. oszustw romantycznych rośnie, a ofiarami najczęściej padają seniorzy. Jak rozpoznać fałszywą miłość w sieci i nie dać się zmanipulować?
Kluczowe fakty:
  • Ekspertka NASK, Anna Kwaśnik, ostrzega przed nasileniem tzw. oszustw romantycznych w okresie walentynek.
  • W 2025 roku odnotowano 244 przypadki takich oszustw, o sto więcej niż rok wcześniej.
  • Cyberprzestępcy coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję do tworzenia fałszywych profili i treści.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Katarzyna Kant-Wysocka
Oszuści matrymonialni – nowe metody
Źródło: Dzień Dobry TVN

Walentynkowe oszustwa

Ekspertka NASK, Anna Kwaśnik, ostrzega, że w okresie walentynek cyberprzestępcy mogą częściej wykorzystywać tzw. oszustwa romantyczne – czyli nawiązywanie fikcyjnych relacji uczuciowych w celu wyłudzenia pieniędzy lub danych osobowych.

Z danych Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości wynika, że w 2025 roku odnotowano 244 takie przypadki, o sto więcej niż rok wcześniej. Najczęściej ofiarami padają osoby po 65. roku życia, przy czym mężczyźni częściej niż kobiety zgłaszają próby oszustwa.

- Panuje błędne przekonanie, że oszustwo romantyczne to kilka wiadomości i od razu pojawia się prośba o pieniądze. Bardzo często jest tak, że cyberprzestępcy, którzy próbują nas nakłonić do przesłania pieniędzy, budują z nami relację tygodniami, żebyśmy zakochali się w nich czy po prostu zaufali tym osobom - zaznaczyła ekspertka. - Robią to przede wszystkim po to, żeby wzbudzić w odbiorcach zaufanie i zbliżyć ich do siebie. Przez to są oni potem bardziej podatni na wykorzystanie, np. pod pretekstem udzielenia pomocy.

Kwaśnik zwraca uwagę, że przestępcy coraz częściej tworzą fałszywe profile za pomocą sztucznej inteligencji, która generuje realistyczne wizerunki i treści. W efekcie ich wiadomości są coraz trudniejsze do odróżnienia od autentycznych.

Jak oszuści działają w walentynki?

Schemat działania oszustów polega na zdobyciu zaufania ofiary poprzez kreowanie wizerunku atrakcyjnej, szlachetnej osoby w trudnej sytuacji życiowej. Po nawiązaniu bliższej relacji zaczynają prosić o wsparcie finansowe, a po otrzymaniu pieniędzy znikają. Przykładowo, mieszkanka powiatu starogardzkiego straciła 240 tys. zł, ufając mężczyźnie podającemu się za niemieckiego biznesmena, a 60-latka z Wodzisławia Śląskiego przekazała 60 tys. zł rzekomemu górnikowi z Kambodży.

Popularną odmianą tego procederu jest tzw. "romance baiting" – oszustwo polegające na zachęcaniu do inwestycji w fałszywe instrumenty finansowe. Przestępcy potrafią na początku wykazać niewielkie zyski, by wzbudzić zaufanie, a następnie znikają z większymi kwotami. W ten sposób 29-letni mieszkaniec Siedlec stracił 10 tys. zł, wierząc w fikcyjną platformę inwestycyjną.

Inny typ oszustwa dotyczy wyłudzania materiałów intymnych. Sprawcy, po zdobyciu zaufania, nakłaniają ofiary do wysyłania nagich zdjęć, które następnie wykorzystują do szantażu. Taka sytuacja spotkała mieszkańca powiatu myślenickiego, który po ujawnieniu próby wyłudzenia zgłosił sprawę policji.

Jak nie dać się oszukać w walentynki?

Ekspertka radzi, by zawsze weryfikować wiarygodność nowo poznanych osób – sprawdzać ich zdjęcia w wyszukiwarkach, szukać śladów obecności w mediach społecznościowych i zachować czujność wobec zbyt szybkich wyznań uczuć czy rozmów o pieniądzach. Unikanie rozmów wideo czy telefonicznych również powinno wzbudzać podejrzenia.

Kwaśnik podkreśla, że każde podejrzenie oszustwa należy zgłaszać policji, nawet jeśli towarzyszy temu wstyd.

- Jeśli będziemy częściej ostrzegać o tego rodzaju oszustwach i o nich mówić, pokazywać skalę, to być może cyberprzestępcy będą mieli świadomość, że nie są nieuchwytni - powiedziała.

Zobacz take: