Nowy, zdrowy jadłospis w szkolnych stołówkach. Są pierwsze efekty

Nowy, zdrowy jadłospis w szkolnych stołówkach. Są pierwsze efekty
Nowy, zdrowy jadłospis w szkolnych stołówkach. Są pierwsze efekty
Źródło zdj. gł.: StockPlanets/GettyImages
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Szkolne obiady według nowych zasad to efekt zaleceń Ministerstwa Zdrowia, które od września zmieniły zasady żywienia w stołówkach. Samorządy muszą dostosować jadłospisy i zaplecze kuchenne, co podnosi koszty. Ile teraz płacą rodzice?

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo.

stołówka na piątkę
"Stołówka na piątkę" - rewolucje w białostockich szkołach
Źródło: Dzień Dobry TVN

Zmiany w szkolnych stołówkach od września

Szkolne obiady dla wielu uczniów stały się droższe i mniej smaczne. To efekt nowych zaleceń resortu zdrowia – podaje "Dziennik Gazeta Prawna".

Zmiany zasad żywienia w stołówkach szkolnych wprowadzone od września przez ministerstwo zakładają zwiększenie udziału produktów roślinnych. Ma być bardziej zdrowo, jednak nowy jadłospis nie u każdego budzi entuzjazm. Generuje też dodatkowe koszty.

Jak wskazuje cytowana przez "Dziennik Gazeta Prawna" Małgorzata Węgiel-Wnuk z Urzędu Miejskiego w Bytomiu, zmiana przepisów powinna zostać połączona ze zmianą finansowania stołówek, których koszty obecnie w całości ponoszą samorządy. Z sondy przeprowadzonej przez dziennik wynika, że część gmin podnosi ceny obiadów szkolnych. Podwyżki sięgają nawet 20 zł dziennie, a miesięczny koszt dla rodzica może wynieść 400 zł. Samorządy muszą też doposażać kuchnie i renegocjować umowy z firmami cateringowymi.

Droższe obiady w szkołach

Anna Skierska-Badura, dyrektor Zakładu Ekonomiczno-Administracyjnego w Łowiczu mówi "DGP" , że cena posiłku wzrosła z 6 zł za jednodaniowy obiad w poprzednim roku szkolnym do planowanych 10 zł za posiłek dwudaniowy. W jednej ze szkół konieczny był zakup pieca konwekcyjno-parowego po audycie żywieniowym i opracowaniu nowego jadłospisu. "DGP" zwraca uwagę także na niejasności dotyczące cateringu. Przepisy zakładają, że rodzice powinni płacić jedynie za produkty, czyli tzw. wsad do kotła, a nie za koszty zatrudnienia pracowników. W praktyce nie jest jednak jasno uregulowane. I tak np. w Ciechanowie za obiad w jednej placówce można zapłacić 5,20 zł, a w innej - 13 zł.

Zobacz także:

Źródło: PAP/"DGP"
Autorka/Autor: oprac. Nastazja Bloch