Dalsza część tekstu pod wideo:
Oszustwo "na Poradnik Bezpieczeństwa"
Oszuści wciąż znajdują kolejne metody, aby zarabiać na cudzej krzywdzie. Podszywają się pod pracowników banków, funkcjonariuszy publicznych, czy nawet znane osobistości.
Tym razem policja oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji ostrzegły o próbach oszustw "na Poradnik Bezpieczeństwa". We wpisie opublikowanym na Twitterze, służby przypomniały o najważniejszych zasadach, które ochronią nas przed utratą środków lub udostępnieniem poufnych danych.
Fałszywi dystrybutorzy "Poradnika Bezpieczeństwa"
Oszuści mogą kontaktować się, ale też nawet przychodzić do mieszkań, by żądać zapłaty czy podania danych osobowych, takich jak numer PESEL. Niektórzy mogą próbować wchodzić do domów pod pretekstem przekazania poradnika, czy przeprowadzenia kontroli.
MSWiA przypomina: "Poradnik jest całkowicie bezpłatny - możesz poprosić o dodatkowe egzemplarze w urzędzie, pobrać ze stron rządowych lub sprawdzić go w mObywatelu".
We wpisie opublikowanym na Twitterze dodano też, że nikt nie ma prawa żądać danych, ani wejść do domu, pod pretekstem dystrybucji lub informacji zawartych w Poradniku.
- Nie ma żadnych "kontroli" mieszkań. Poradnik jest materiałem edukacyjnym, nie nakłada na ciebie żadnych obowiązków - czytamy.
Policja zaapelowała, by "wszelkie ogłoszenia o rzekomych kontrolach, próby wyłudzeń lub wizyty osób podających się za dystrybutorów materiałów" traktować jako próbę oszustwa i niezwłocznie zgłaszać.
Zobacz także:
- Wierzyła, że Anthony Hopkins chce nagrać z nią płytę, straciła kilkadziesiąt tysięcy złotych. "Ja się posypałam"
- Rosnąca fala oszustw telefonicznych. "Scenariusz przemyślany, żeby osoba się dała zmanipulować"
- Jak bezpiecznie wypłacać pieniądze z bankomatu? "Zamiast wkładać kartę"
Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk
Źródło zdjęcia głównego: GettyImages/brizmaker/MSWiA/Twitter