Julia Kamińska o prawie aborcyjnym. Przywołała imiona zmarłych kobiet
Julia Kamińska, którą widzowie dobrze znają m.in. z serialu "BrzydUla", od lat publicznie porusza kwestie związane z prawami kobiet. Tym razem aktorka udostępniła w mediach społecznościowych fragment swojego przemówienia z festiwalu See Bloggers w Łodzi. Opowiedziała w nim o emocjach towarzyszących protestowaniu przeciwko niesprawiedliwości i decyzjom politycznym.
Szczególnie mocno wybrzmiał fragment, w którym nawiązała do śmierci kobiet w polskich szpitalach i braku zmian w przepisach.
- Niemiło jest wtedy, kiedy chce się mówić o lęku, o niesprawiedliwości i kiedy chce się protestować. A ja często czuję taką potrzebę protestowania. Kiedy czytam newsy o protestach prawicowych ekstremistów pod przychodnią [...] w Warszawie, przypominam sobie imiona kobiet, które umarły w polskich szpitalach, bo lekarze nie przeprowadzili aborcji: Iza, Dorota, Marta, Agnieszka, Justyna, Anna, Agata. Umarły! Bo takie mamy prawo. I politycy go nie zmieniają, bo najwyraźniej mają ważniejsze rzeczy na głowie - powiedziała Julia Kamińska.
Czerwona kartka za aborcję. Julia Kamińska zachęca do udziału w protestach
W opisie instagramowego wpisu Kamińska zwróciła uwagę, że mimo deklaracji składanych przed wyborami w Polsce nadal nie wprowadzono powszechnie dostępnej aborcji na żądanie.
- Nasze prawa, zdrowie i życie nie mogą być przedmiotem politycznych kalkulacji. Domagamy się realnych zmian, a nie kolejnych obietnic bez pokrycia. Chcemy prawa do decydowania o własnym ciele, bezpieczeństwa w opiece zdrowotnej i dostępu do aborcji w ramach NFZ, bez strachu, upokorzenia i konieczności szukania pomocy za granicą. Żądamy dekryminalizacji aborcji oraz poszanowania godności i wolności każdej osoby - czytamy we wpisie.
Julia Kamińska zachęciła także do udziału w manifestacjach w sprawie prawa do aborcji. Protesty zaplanowane na 22 października 2026 r. mają odbyć się w co najmniej 24 miastach.
- Wychodzimy na ulice, bo nie zgadzamy się na odbieranie nam podstawowych praw. Pamiętamy o wszystkich niespełnionych obietnicach. Nie odpuścimy, dopóki każda osoba w Polsce nie będzie mogła samodzielnie decydować o swoim życiu i zdrowiu. Przyjdź, zabierz ze sobą bliskich i pokaż, że nasze prawa mają znaczenie - zaapelował artystka.
Zobacz także:
- Przez Kanadę do Ukrainy - poruszająca podróż Julii Kamińskiej. "Wojna jest wciąż bardzo obecna"
- Julia Kamińska o nowym partnerze i planach ślubnych. "Już nie boję się o tym mówić"
- Julia Kamińska otrzymywała groźby śmierci. "Aż takiego nawału hejtu jeszcze nie doświadczyłam"