Michał Wiśniewski szczerze o uzależnieniu od alkoholu. "Przez cztery swoje związki chodziłem pijany"

Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Michał Wiśniewski otworzył się na temat uzależnienia od alkoholu i jego wpływu na życie prywatne. Lider Ich Troje przyznał, że przez lata nie potrafił poradzić sobie z samym sobą. Zdradził również, jak jego doświadczenia z nałogiem wiążą się z relacjami z kobietami. Jego słowa to szczere wyznanie o problemie, który przez długi czas towarzyszył mu w życiu.

Michał Wiśniewski o uzależnieniu od alkoholu

Michał Wiśniewski był gościem Janusza Schwertnera w programie "Prześwietlenie", w którym zdecydował się opowiedzieć o trudnych doświadczeniach związanych z alkoholem. Muzyk przyznał, że nałóg towarzyszył mu podczas kilku związków, a jego przyczyn upatruje w problemach z samym sobą. W rozmowie nie ukrywał, że nie spodziewał się, dokąd zaprowadzi go życie.

- Ja przez cztery swoje związki chodziłem pijany, bo nie potrafiłem sobie poradzić z tym, kim jestem. Bo nigdy się nie spodziewałem, że zajdę do tego punktu. Wiadomo, młodsze pokolenie już inaczej wartościuje te rzeczy, ale kobietom się bardzo często wydaje, że "on dla mnie się zmieni'. No więc nie. Można temu mężczyźnie próbować dolepić trochę większe ucho, można mu założyć sweterek na "żonobijkę", ale to nie zmieni tego człowieka - powiedział Michał Wiśniewski.

Michał Wiśniewski o relacjach i walce z nałogiem

Wyznanie muzyka przypomina, że problemy z alkoholem mogą wpływać nie tylko na samopoczucie i codzienne funkcjonowanie, lecz także na relacje z najbliższymi. Wiśniewski już wcześniej mówił publicznie o swoich doświadczeniach z uzależnieniem, w tym o konsekwencjach wieloletniego picia dla jego zdrowia fizycznego. O nałogu mówili także jego bliscy.

Dominika Tajner, która kilka miesięcy temu była gościem podcastu "Matcha Talks", wróciła do swojego siedmioletniego małżeństwa z Michałem Wiśniewskim. Jak przyznała, od początku wierzyła, że ich relacja przetrwa wszystkie trudności, a problem alkoholowy męża da się pokonać. Rzeczywistość okazała się znacznie bardziej skomplikowana.

- On o wszystkich kobietach ładnie mówił, dobrze mówił. I ja stwierdziłam, że no dobrze, no to nie udało się raz, drugi, trzeci. Ja też nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z alkoholizmem - powiedziała była żona Michała.

- Powiedziałam: Hej, dobra, jest źle, ale to jest do pokonania. To jest w ogóle wszystko spoko, wszystko ogarniemy. (...) Michał miał jedenaście milionów długu. No te relacje z partnerkami, z mamami dzieci, to było też trudne. Te dzieci były małe. One też miały wiele racji. No, Michał pił, zawalał różne rzeczy, wszystko trzeba było ogarnąć - dodała. Więcej pisaliśmy o tym tutaj.

Zobacz także:

Źródło: "Prześwietlenie"
Autorka/Autor: Oskar Netkowski