Nie żyje Maria Ihnatowicz
Nie żyje Maria Ihnatowicz, wybitna polska graficzka i plakacistka, ceniona za swoje projekty okładek książkowych i wieloletni wkład w rozwój polskiej grafiki użytkowej. Artystka zmarła 8 maja 2026 roku w wieku 96 lat.
Informację o jej śmierci przekazała w mediach społecznościowych wnuczka artystki, Maria Herman. Na Instagramie opublikowała poruszający wpis, do którego dołączyła fotografię swojej babci.
- "Babu, nie zostawiaj mnie" - napisała pod fotografią babci na Instagramie.
Artystę pożegnał także Państwowy Instytut Wydawniczy.
"Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Marii Ihnatowicz, jednej z najważniejszych polskich projektantek graficznych, autorki wielu okładek serii "Klub Interesującej Książki" Państwowego Instytutu Wydawniczego. Rodzinie, Przyjaciołom i Bliskim składamy najszczersze kondolencje" - czytamy we wpisie na Facebooku.
Kim była Maria Ihnatowicz "Mucha"?
Maria Ihnatowicz była jedną z najbardziej cenionych polskich graficzek i plakacistek. Artystka urodziła się 1 grudnia 1937 roku w Brześciu, a swoją drogę twórczą rozpoczęła na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie rozwijała talent i warsztat artystyczny.
Największą rozpoznawalność przyniosły jej plakaty filmowe, które tworzyła od lat 60. aż do końca lat 80. Pracowała pod pseudonimem "Mucha" i zaprojektowała blisko sto plakatów promujących zarówno polskie, jak i zagraniczne produkcje filmowe. Wśród nich znalazły się projekty do takich filmów jak Wilczyca czy Śmierć w Wenecji.
Maria Ihnatowicz zajmowała się również projektowaniem okładek książkowych. Była współautorką charakterystycznej oprawy graficznej serii "Klub Interesującej Książki", wydawanej przez Państwowy Instytut Wydawniczy. Jej prace przez lata wyróżniały się oryginalnym stylem i na stałe zapisały się w historii polskiej grafiki użytkowej.
Zobacz też:
- Małgorzata Ohme napisała wzruszający wiersz dla mamy. "Wśród nocnej ciszy we łzach tonę"
- Anegdoty z życia Władysława Bartoszewskiego. "Sam kontakt z nim po prostu człowieka uskrzydlał"
- Marek Jackowski we wspomnieniach dzieci. "Czekał na nas i zawsze za nami tęsknił''