Ubranka UV dla dzieci - hit czy kit? "Promieniowanie prześwituje przez materiał"

Ubranka UV dla dzieci
Ubrania UV dla dzieci: hit czy kit?
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Anita Walczewska/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Latem ochrona przed promieniowaniem UV staje się jednym z najważniejszych tematów dla rodziców. Oprócz kremów z filtrem i nakryć głowy coraz większą popularnością cieszą się ubranka z filtrem UV, które mają skutecznie zabezpieczać skórę dzieci przed słońcem. Czy rzeczywiście działają i czym różnią się od zwykłej bawełnianej koszulki? O tym w Dzień Dobry TVN opowiedzieli farmaceuta Marcin Korczyk oraz Karolina Kellner-Madej.

Ubranka UV dla dzieci - jak działają i kiedy warto je wybrać?

Choć wielu rodziców początkowo podchodzi do odzieży z filtrem UV z rezerwą, eksperci podkreślają, że odpowiednio wykonane ubranka mogą stanowić bardzo skuteczną ochronę przed promieniowaniem słonecznym. Kluczowe znaczenie ma jednak jakość materiału oraz certyfikacja, która potwierdza deklarowane właściwości ochronne.

- Odzież fotoprotekcyjna, czyli ta, która ma chronić naszą skórę w taki pewny sposób przed tym niebezpiecznym działaniem promieniowania UV, według mnie jest hitem. Faktycznie dobrze chronią, o ile to są ubranka z odpowiednią certyfikacją. Czyli jeśli to nie udaje tylko ubranka UV, a faktycznie jest to tkanina w odpowiedni sposób przygotowana do tego, żeby odbijać, rozpraszać albo pochłaniać to niebezpieczne promieniowanie, to taka odzież świetnie się sprawdza, szczególnie przy dzieciach, ale też w górach albo u sportowców, którzy dużo czasu spędzają na świeżym powietrzu - powiedział Marcin Korczyk, farmaceuta.

- Ja bardzo długo stosowałam głównie filtry u dzieci i bardzo skupiałam się na składzie tych filtrów, bo jakoś mylnie byłam przekonana, że jak słyszałam ubranko z filtrem UV, to byłam przekonana, że one właśnie są czymś nasączone i że to jest najpewniej toksyczne, a ja na to bardzo zwracam uwagę ze względu na choroby skóry mojego dziecka. I dopiero kiedy zagłębiłam się w temat, okazało się, że cały myk polega w konstrukcji tego ubranka. Czyli tutaj chodzi głównie o włókno i o jego gęstość. Jeżeli zwrócimy uwagę na jakość, że ubranko ma odpowiedni certyfikat, to jest to ubranko całkowicie bezpieczne, a w przypadku nas rodziców jest ono przede wszystkim bardzo wygodne - dodała Karolina Kellner-Madej, mama dwójki dzieci.

Ochrona przed promieniowaniem UV - dlaczego zwykła koszulka nie wystarczy?

Eksperci zwracają uwagę, że jednym z najczęściej popełnianych błędów jest przekonanie, że jasna bawełniana koszulka zapewnia skuteczną ochronę przed słońcem. W praktyce stopień zabezpieczenia zależy od splotu materiału, jego stanu oraz tego, czy odzież została zaprojektowana z myślą o fotoprotekcji.

- Wszystko zależy od konkretnych certyfikatów i badań. Faktycznie są badania, które porównują skuteczność klasycznej bawełny. Zwykła bawełna też jakoś będzie chroniła przed słońcem, tylko nie wiadomo jak. Nawet patrząc pod słońce, widać, że promieniowanie prześwituje przez materiał. Tutaj mówimy o promieniowaniu UVA i UVB oraz szerszej palecie ochrony niż przy klasycznych filtrach. Te ubranka mają mieć sprawdzone odbijanie promieniowania, czyli ubieramy je i w pewnym sensie zapominamy o ochronie pod ubraniem, bo nie musimy smarować skóry filtrem. W kontekście technicznej odzieży i bezpiecznej fotoprotekcji takie ubranka mają znaczącą przewagę. (...) Warto, żeby producent konkretnie pokazywał normy zgodności z europejskimi standardami. Wielu producentów deklaruje tylko samą obecność filtra na ubranku. Samo oznaczenie UPF 50+ nie wystarczy, dlatego warto dokładnie sprawdzić certyfikację. Trzeba też pamiętać o dosmarowaniu twarzy, szyi i rąk oraz o tym, żeby ubranko nie było zbyt ciasne, bo jeśli będzie rozciągnięte, ochrona stanie się mniejsza - powiedział farmaceuta.

- Rodzice często właśnie na plaży zarzucają dziecku t-shirt i myślą, że to dziecko jest bezpieczne. Jest to bardzo mylne, dlatego że taka cieniutka koszulka bawełniana biała, która ma bardzo mały splot, daje bardzo mylne poczucie bezpieczeństwa. Jeśli zmoczy się dziecko, to wtedy jeszcze więcej promieniowania przechodzi. My jesteśmy przekonani, że dziecko jest chronione, a tak naprawdę jest wystawione całkowicie na słońce - dodała Karolina Kellner-Madej.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Oskar Netkowski