Dalsza część tekstu pod wideo:
Ludzkie włosy ratują przyrodę
W zatoce Guanabara od lat życie zwierząt zakłócane jest przez intensywny ruch statków. Zostawiają one po sobie rocznie miliony litrów zanieczyszczeń. Aby poprawić warunki w tym wyjątkowo malowniczym miejscu, organizacja przyrodnicza z Brazylii o nazwie Fiotrar, stworzyła oryginalny projekt.
Zaprojektowano innowacyjny sposób filtrowania zanieczyszczonej wody. Opiera się on na wykorzystaniu ludzkich i zwierzęcych włosów - za ich pomocą tworzone są specjalne, wodne bariery.
Włosy umieszcza się w sakwach, a następnie wrzuca do wody. Mocowane są do barier, które zbierają z zatoki śmieci. Instalacja jest regularnie monitorowana, konserwowana, a filtry są regularnie wymieniane. Włosy wyłapują i zatrzymują zanieczyszczenia.
Włosy mogą pełnić funkcję morskich filarów
Bariera z włosów jest niezwykle trwała - pod wodą może pozostawać nawet przez cztery miesiące. Włosy są też odnawialnym surowcem - w Rio mieszka ponad 6 mln osób i funkcjonuje tam wiele salonów fryzjerskich. Fundację Fiotrar wspiera na ten moment 10 takich miejsc.
Co ciekawe, to właśnie ludzkie włosy, w badaniach porównujących różne materiały, mogą najskuteczniej pełnić funkcję morskich filtrów. Mogą wchłonąć pięciokrotność własnej wagi w oleju. Problemem pozostaje jednak ich utylizacja - spalanie i kompostowanie jest szkodliwe ze względu na zgromadzoną w nich ropę.
Amerykański zespół Matter of Trust opracowuje metodę, która ma umożliwić wielokrotne wykorzystywanie sakw z włosami.
Zobacz także:
- Ciekawe miejsca na Mazowszu. Szlaki turystyczne, atrakcje i dzika przyroda
- Spacer po bagiennych kładkach pod Warszawą. "Możemy tu podziwiać dziką przyrodę, słuchać śpiewu ptaków"
- Letnie festiwale na zamku w Czersku. "Chcemy posłuchać, przy jakiej muzyce bawili się 700 lat temu"