Wpływ GLP-1 na wybory spożywcze
Rynek spożywczy wchodzi w nową erę i to nie za sprawą diet czy sezonowych trendów, lecz farmakologii. Coraz większa popularność leków z grupy GLP-1, stosowanych m.in. w terapii otyłości i cukrzycy, zaczyna realnie wpływać na to, jak i ile jemy. A to z kolei zmusza producentów żywności do przemyślenia dotychczasowych strategii produktowych i marketingowych.
Jeszcze niedawno temat ten pojawiał się na marginesie analiz finansowych. Dziś jednak środki hamujące apetyt uznawane są przez branżę za jeden z kluczowych czynników kształtujących przyszłość rynku. Z danych London Stock Exchange Group wynika, że w tym roku już blisko 40 firm spoza sektora medycznego odniosło się do leków GLP-1 lub problemu otyłości w kontekście swoich wyników finansowych. Dla porównania, rok temu zrobiło to 14 podmiotów, a dwa lata temu zaledwie pięć.
Eksperci alarmują, że zmiana nawyków żywieniowych wynikająca z powszechniejszego stosowania tej terapii może mieć wymierne skutki finansowe. Analizy EY-Parthenon i PwC wskazują, że w ciągu najbliższych 10 lat branża przekąsek może stracić nawet 12 miliardów dolarów przychodów, bowiem skala zjawiska rośnie dynamicznie. Skala stosowania tych środków w ciągu ostatniego roku wzrosła ponad dwukrotnie. Obecnie w około 20 proc. gospodarstw domowych w Stanach Zjednoczonych przynajmniej jedna osoba korzysta z tej formy leczenia. Co to oznacza w praktyce?
Peter ter Kulve, dyrektor generalny Magnum Ice Cream w rozmowie z Reutersem przyznał, że osoby stosujące tę grupę leków nie rezygnują całkowicie ze słodyczy, ale wykazują "znaczne ograniczenie bezmyślnego podjadania i jedzenia nadmiarowych ilości".
Zmiany w sektorze żywności. Producenci reagują na zmiany
Sektor spożywczy wchodzi w erę innowacji w odpowiedź na rosnącą świadomość zdrowotną konsumentów i walkę z otyłością. Producenci żywności coraz mocniej dostosowują ofertę do zmieniających się preferencji, inwestując w produkty o prostszym składzie, mniejszej objętości i większej wartości odżywczej.
Nowy szef Coca-Coli podczas pierwszej telekonferencji z analitykami wezwał do przyspieszenia innowacji, a dyrektor Kraft Heinz wstrzymał planowany podział firmy, ogłaszając 600 milionów dolarów inwestycji w odświeżenie flagowych produktów. Dane LSEG pokazują, że niemal wszyscy gracze zwiększają nakłady, u General Mills wzrost inwestycji sięga aż 23 proc.
PepsiCo wprowadziło linię "Simply NKD", aby zmodyfikować skład swoich flagowych produktów, takich jak Lay's i Gatorade - usunięto sztuczne barwniki i aromaty oraz zmniejszono porcje -przekazuje portal tvn24.pl;
Zareagowała także Coca-Cola, która zwiększyła produkcję mleka wysokobiałkowego Fairlife, a General Mills wprowadziło nową wersję płatków Cheerios o podwyższonej zawartości białka.
- Spodziewamy się, że leki przeciw otyłości trwale zmienią rynek żywności, skłaniając konsumentów do wyboru mniejszych porcji i produktów bogatych w białko oraz błonnik - ocenił Jeffrey Harmening, szef General Mills.
Conagra Brands zdecydowało się na przekąski białkowe, takie jak paluszki Slim Jim oraz nasiona i orzechy. Firma przeprowadziła także raport, z którego jasno wynika, że obecnie wśród pokolenia Z i Milenialsów rośnie zapotrzebowanie na pożywne produkty o kontrolowanej kaloryczności.
Co więcej, według raportów PwC i firmy Numerator, użytkownicy leków odchudzających spożywają średnio o 40% mniej kalorii. Spożycie deserów spadło aż o 84%, a alkoholu o 33%, podczas gdy popyt na świeże produkty wzrósł o ponad 70%. W efekcie koszyki zakupowe rodzin zmniejszyły się o 4-6%, a w przypadku singli spadki sięgają nawet 9%.
Zobacz także:
- Czym jest snake diet, czyli dieta węża? Na czym polega i czy jest zdrowa?
- Żywność, która wzmocni odporność. Co jeść, aby nie chorować?
- "Ozempikowa twarz" i "spalanie mięśni" – fakty i mity o leku, na punkcie którego oszalał świat
Autorka/Autor: Nastazja Bloch
Źródło: Reuters, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Stockah/GettyImages