Rodzice spotkają się w sądzie z gigantami technologicznymi. "Wyrządzili dzieciom różne krzywdy"

smartfony
Rodzice oskarżają gigantów technologicznych 
Źródło: Anna Barclay / Contributor/GettyImages
Media społecznościowe to ważna część życia coraz młodszych osób. Zmartwiona tym zjawiskiem kobieta z Los Angeles postanowiła oskarżyć gigantów technologicznych o celowe uzależnianie najmłodszych od swoich platform i  wyrządzanie szkód dla ich zdrowia psychicznego. Głośna sprawa ma szansę zmienić media społecznościowe.

Dalsza część artykułu dostępna jest pod materiałem wideo

Jak rozpoznać uzależnienie od telefonu?
Jak rozpoznać uzależnienie od telefonu?
Źródło: Dzień Dobry TVN

Rodzice oskarżają gigantów technologicznych 

Internetowe wyzwania, pornografia, uzależniające filmiki i wyzwalające agresje gry. To tylko kilka przykładów niebezpieczeństw, na które narażeni są młodzi użytkownicy internetu. Rodzice dzieci, które straciły z ich powodu życie, domagają się sprawiedliwości.

- Media społecznościowe wyrządziły naszym dzieciom różne krzywdy, ale wszystko sprowadza się do tego samego: to nieodpowiedzialne praktyki biznesowe platform społecznościowych są powodem, dla którego tu jesteśmy - twierdzi cytowana przez tvn24.pl John Demay z Michigan.

Wynik procesu może zmienić internet

W Los Angeles właśnie ruszył proces przeciwko Google i Meta. Powódką jest 19-latka z Kalifornii, która będąc dzieckiem, uzależniła się od mediów społecznościowych, co miało negatywny wpływ na jej zdrowie psychiczne. Młoda kobieta miała mierzyć się z depresją, stanami lękowymi i zaburzonym postrzeganiem własnego ciała. Dziś wraz z rodzicami dzieci i młodych dorosłych chce, by technologiczni giganci zajęli stanowisko wobec wyrządzonych im pośrednio krzywd.

Jak przekazało tvn24.pl - przed sądem staną Meta, właściciel Facebooka i Instagrama oraz Google, do którego należy YouTube. Snapchat i TikTok zawarły z powódką ugodę.

- Wykorzystując w dużym stopniu techniki behawioralne i neurobiologiczne stosowane w automatach do gry i wykorzystywane przez przemysł tytoniowy, oskarżeni celowo umieścili w swoich produktach szereg cech konstrukcyjnych, mających na celu maksymalizację zaangażowania młodzieży, aby zwiększyć przychody z reklam - wskazano w dokumentach sądowych.

Proces może potrwać od 6 do 8 tygodni, a w śród zeznających ma pojawić się szef Facebooka Mark Zuckerberg. Wynik sprawy może wpłynąć na rozstrzygnięcie podobnych procesów w Stanach Zjednoczonych.

- Ograniczanie wyzwań, z jakimi borykają się nastolatkowie, do jednego czynnika oznacza ignorowanie badań naukowych i licznych czynników stresogennych oddziałujących na dzisiejszą młodzież, takich jak presja edukacyjna, bezpieczeństwo w szkole, problemy społeczno-ekonomiczne i nadużywanie substancji psychoaktywnych - przekazano w oświadczeniu właściciela Facebooka.

Zobacz także: