- Rozbicie kieliszka głosem jest teoretycznie możliwe dzięki zjawisku rezonansu.
- Kluczowe znaczenie mają częstotliwość dźwięku, jego głośność oraz stabilność.
- Przeprowadzony eksperyment pokazał, że osiągnięcie takiego efektu w praktyce jest niezwykle trudne.
Rozbicie kieliszka głosem. Jak działa rezonans?
Popularny filmowy motyw ma swoje naukowe podstawy. Jak wyjaśnił doktor Adam Mirek, każdy przedmiot posiada własną częstotliwość drgań, a dostarczenie energii o odpowiednich parametrach może doprowadzić do gwałtownego wzrostu amplitudy drgań
- Jeżeli trafimy w częstotliwość, z jaką drży kieliszek, to być może będziemy w stanie tak te drgania pobudzić, że przekroczone zostaną pewne granice i kieliszek pęknie. W sensie, że cząsteczki, z których składa się kieliszek, rozwibrują się. Ta struktura kieliszka zaczyna tak wibrować, drżeć, drżeć, drżeć. I tak jakby ta trampolina w końcu pękła, jakbyśmy doprowadzili ją do pewnego stanu, tak samo kieliszek może pęknąć. Natomiast jest to trudne, ale teoretycznie możliwe - wyjaśnił doktor Adam Mirek.
Naukowiec zwrócił również uwagę, że znaczenie mają rodzaj materiału, grubość szkła, kształt naczynia oraz ewentualne mikrouszkodzenia. - Oczywiście. Wady szkła, ryski jakieś mają znaczenie. Materiał ma znaczenie. Więc faktycznie jest kryształ, jest szkło, one brzmią inaczej. Ważna jest wielkość kieliszka, grubość kieliszka, kształt kieliszka. I tę częstotliwość, którą trzeba użyć, żeby ten kieliszek rozbić, łatwo jest odczytać za pomocą muzyki - dodał.
Eksperyment śpiewaczki operowej. Czy kieliszek pękł?
Do praktycznego testu zaproszono Dagmarę Gabryelską, śpiewaczkę operową z wykształceniem zdobytym na uczelniach muzycznych w Krakowie i Warszawie. Artystka próbowała wydobyć dokładnie taki dźwięk, jaki generował kieliszek, a następnie wzmocniono jej głos za pomocą specjalistycznego sprzętu. Mimo imponującej mocy wokalu efekt okazał się daleki od hollywoodzkich scen.
- Faktycznie głośność czasem też nie wystarczy. Dlatego, że kolejnym czynnikiem, który jest istotny jest to, żeby ten dźwięk był jak najdłużej i jak najbardziej stabilny. Więc bardzo trudno jest ludzkim ciałem taki dźwięk wydać, żeby on był na tej samej częstotliwości przez bardzo długi czas. A to jest kluczowe, żeby w tę częstotliwość konkretną trafić - tłumaczył doktor Adam Mirek po zakończeniu próby.
Ostateczny wniosek był jednoznaczny. - Czyli teoretycznie jest to możliwe, niewykluczone, aczkolwiek nie do zrobienia w normalnych warunkach. I ja widziałem tylko jedno nagranie, kiedy komuś się to udało. Nie jestem przekonany, czy ono było w stu procentach rzetelne. Natomiast nasz rzetelny test pokazał, że to jest bardzo, bardzo trudne - podsumował naukowiec.
Zobacz także:
- Metody i triki na lepsze zapamiętywanie. "Musimy zacząć uczyć się aktywnie"
- Dlaczego fascynuje nas Mars? "Nie chodzi o potrzeby milionerów"
- Czy dieta i trening mogą spowolnić starzenie? Naukowcy: "Spektakularne efekty"