Timothée Chalamet skrytykowany za słowa o balecie i operze. Burza po wypowiedzi aktora

Timothée Chalamet
Timothée Chalamet
Źródło: Gilbert Flores/2026GG/GettyImages
Timothée Chalamet i jego wypowiedź o balecie i operze wywołała falę krytyki w środowisku artystycznym. Matthew McConaughey próbował dowiedzieć się o perspektywie młodego gwiazdora podczas rozmowy na Uniwersytecie Teksańskim. Partner Kylie Jenner zasugerował wówczas, że są to dziedziny sztuki, którymi nie interesuje się publiczność. Na jego słowa szybko odpowiedzieli artyści i instytucje kultury.
Kluczowe fakty:
  • Timothée Chalamet powiedział, że nie chce pracować przy projektach takich jak balet czy opera, sugerując brak zainteresowania publiczności.
  • Wypowiedź padła podczas rozmowy z Matthew McConaugheyem na Uniwersytecie Teksańskim.
  • Artyści i instytucje kultury odpowiedzieli krytyką, a jedna z oper wykorzystała słowa aktora w kampanii promocyjnej.

Kontrowersyjna wypowiedź Timothée Chalameta o balecie i operze

Podczas rozmowy ze Matthew McConaughey na Uniwersytecie Teksańskim Timothée Chalamet odniósł się do wyborów zawodowych i projektów, w których chciałby uczestniczyć. W pewnym momencie aktor poruszył temat sztuk scenicznych takich jak balet i opera, co szybko stało się jednym z najgłośniej komentowanych fragmentów spotkania.

- Nie chcę pracować w balecie albo operze czy rzeczach, o których mówi się "hej, utrzymajmy to przy życiu, chociaż nikogo to już nie obchodzi" - powiedział Timothée Chalamet.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

Klatka kluczowa-197397
Timothée Chalamet - cudowne dziecko Hollywood - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

- Wyrazy szacunku dla wszystkich ludzi baletu i opery, szybko dodał, ale było już za późno. Właśnie straciłem 14 centów w oglądalności. Właśnie wypaliłem do kogoś bez powodu - dodał aktor.

Reakcja środowiska baletowego i operowego

Słowa aktora wywołały natychmiastową reakcję środowiska artystycznego. Głos zabrali twórcy i instytucje związane z baletem i operą, podkreślając znaczenie tych form sztuki oraz ich popularność wśród publiczności. Krytyczny komentarz opublikował m.in. choreograf Martin Chaix, który zwrócił uwagę na rolę żywej sztuki w erze nowych technologii.

- Jeśli już, w świecie, gdzie AI zmienia kino szybciej niż uświadamia sobie większość osób, niezapośredniczona ludzka obecność baletu i opery staje się bardziej, a nie mniej ważna. Mam nadzieję, że on znajdzie swoją drogę do teatru - skomentował Martin Chaix.

Ponad 200 tysięcy osób uczestniczyło w naszych występach, doświadczając potęgi baletu. Nasze posty w social mediach zebrały 65 milionów reakcji. Balet nie tylko wciąż żyje, ale ma się świetnie - napisano w komunikacie English National Ballet. Na sytuację zareagowała także Seattle Opera, która wykorzystała słowa aktora w kampanii promocyjnej swojego spektaklu. - Mamy do powiedzenia tyle: "użyj kodu promocyjnego TIMOTHEE, żeby zaoszczędzić 14% na wybranych biletach na "Carmen" w najbliższy weekend. Timmy, też możesz go użyć" - napisała w komunikacie Seattle Opera.

Zobacz także: