- Małgorzata Rozenek-Majdan opowiedziała o przykrym incydencie, który spotkał jej najstarszego syna.
- Stanisław został okradziony, kiedy rozmawiał z mamą przez telefon.
- Jak potoczyła się ta sytuacja?
Dalszą część artykułu przeczytasz pod materiałem wideo.
Małgorzata Rozenek-Majdan o edukacji dzieci
Od niespełna dwóch lat najstarszy syn Małgorzaty Rozenek-Majdan mieszka we Francji, gdzie studiuje w elitarnej szkole mody i rozwija artystyczne pasje związane m.in. z projektowaniem ubioru. Bycie na tej uczelni jest spełnieniem jego marzeń.
- On marzył o szkole, w której jest teraz. Widzę, jak on się cieszy, jak rozkwita. Pracuje 20 godzin na dobę, jest non stop w tej szkole. (...) Jestem szczęśliwa, jak na niego patrzę, na jego rozwój - mówiła dumna Małgosia w wywiadzie dla "Faktu".
Choć studia i życie w Paryżu nie jest tanie, to jednak Rozenek-Majdan nie ma wątpliwości, że warto inwestować pieniądze w edukację zarówno Stanisława, jak i dwóch młodszych synów - Tadeusza i Henryka. To właśnie po to gwiazda przez wiele lat intensywnie pracowała.
- Cieszę się, że ta cała praca, którą włożyliśmy od początku, te kampanie i współprace, które braliśmy, my ich nie przeznaczaliśmy z Radziem na torebki i buty, tylko właśnie na to, żeby odłożyć na nasz wymarzony dom i na przyszłość dzieci. Jestem z tego bardzo dumna - podkreśliła prezenterka.
Stanisław Rozenek został okradziony
Małgorzata Rozenek-Majdan wyznała w wywiadzie, że Stanisław doskonale odnalazł się za granicą i cieszy się, że mieszka w Paryżu. Oprócz pięknych chwil, które tam przeżywa, zdarzają się też momenty, kiedy, niestety, musi mieć się na baczności i dbać o swoje bezpieczeństwo. Syn gwiazdy padł ofiarą kradzieży.
- Będąc w Polsce, nie doceniamy tego, jak tu jest bezpiecznie, że my sobie wychodzimy na ulicę i rozmawiamy przez telefon i nie boimy się, że ktoś nam ten telefon wyrwie. Stasiowi się zdarzyło, że po prostu rozmawiał ze mną na Face Time. Przejeżdżał obok facet na skuterze i mu ten telefon po prostu wyrwał - opowiadała Rozenek-Majdan w rozmowie z dziennikarzem "Faktu".
Małgorzata bardzo martwiła się o Stanisława. Na szczęście sytuacja szybko została rozwiązana.
- Od razu do mnie zadzwonił od kolegi, bo akurat stał pod szkołą i powiedział, że po prostu wyrwali mu telefon - dodała.
Prezenterka nie ukrywa, że przeżyła ogromny stres. I choć sytuacja zakończyła się jedynie utratą telefonu, to emocje były ogromne. Niedługo później Stanisław kupił nowy smartfon, więc wszystko wróciło do normy.
Zobacz także:
- Jakie wrażenie na Małgorzacie Rozenek-Majdan zrobiły uczestniczki "Królowej przetrwania"? "Jestem tylko człowiekiem"
- Syn Małgorzaty Rozenek-Majdan debiutuje w świecie mody. "Pochwalił się projektem"
- Jak rano wygląda Małgorzata Rozenek? Mąż pokazał prywatne zdjęcie. "Na pewno jest zachwycona"