Marcin Tyszka kończy 50 lat
Jego zdjęcia od lat są cenione w Polsce i za granicą. Fotografował największe gwiazdy świata show-biznesu, a na swoim zawodowym koncie ma duże kampanie oraz okładki słynnych magazynów. Mimo ogromnych sukcesów Marcin Tyszka nie osiada na laurach i wciąż planuje nowe projekty. Zapytany o dotychczasowe osiągnięcia przyznał, że faktycznie - całe swoje życie był bardzo zapracowany. - Pierwsza okładka, którą zrobiłem była ponad trzydzieści lat temu. Zupełnie inne czasy. Ponad trzydzieści pięć lat temu grałem w paru filmach i występowałem w reklamach. Dziś nawet trudno znaleźć te materiały. [...] Pierwsze sesje są u mnie tylko na negatywach. One kiedyś będą wiele warte - opowiadał Marcin Tyszka.
Marcin Tyszka - niezwykły fotograf gwiazd
Marcin Tyszka pierwsze kroki w mediach stawiał jako nastolatek w słynnym programie telewizyjnym "5-10-15". Gdy wkraczał w dorosłość udało mu się spełnić jedno ze swoich największych fotograficznych wówczas marzeń - opublikować zdjęcie na łamach zagranicznego pisma. Zapytany o osiągnięcia z nostalgią wspomina również sesje z topmodelkami i osobistościami Hollywood.
- Pierwsza sesja dla hiszpańskiego magazynu "Cosmopolitan", bo miałem 19 lat i to było dla mnie niesamowite. Później sesja z Naomi Campbell, okładka "Vogue'a". [...] Uwielbiam okładkę "Vanity Fair" z Antonio Banderasem. [...] Mam telefony do wielu z gwiazd - opowiadał fotograf.
Utalentowany fotograf zapytany o plany przyznał, że od zawsze skupia się na tworzeniu sztuki i to z nią wciąż wiąże swoją przyszłość.
- Ja zawsze powtarzam, że jestem twórcą, kreatorem i kocham tworzyć. Jestem przede wszystkim fotografem, reżyserem, ostatnio też designerem, art-directorem. [...] Ja zawsze stoję za timeless beauty, za tym, żeby czy zdjęcia, czy wnętrza były piękne - podsumował Marcin Tyszka.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Marcin Tyszka w tanecznej bitwie z Magdą Gessler. "To by była ostra konkurentka, ale ja kocham wyzwania"
- Zaczynali w "5-10-15" i zrobili kariery w mediach. "Wyrzucono mnie ze szkoły filmowej w Łodzi"
- Marcin Tyszka ma nowy pomysł na siebie. "Już niebawem zobaczycie parę premier, które was zaskoczą"