Maja Frykowska w "Piątce Tworka". "Sława nigdy nie uderzyła mi do głowy"

Maja Frykowska w "Piątce Tworka". "Sława nigdy nie uderzyła mi do głowy"
"Piątka Tworka" z Mają Frykowską
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Reporter Dzień Dobry TVN Paweł Tworek gości w swoim autorskim cyklu "Piątka Tworka" znanych i lubianych, którym zadaje zaskakujące pytania dotyczące ich kariery i życia prywatnego. Tym razem dziennikarz porozmawiał z Mają Frykowską. Jakimi informacjami podzieliła się z nim prezenterka telewizyjna i aktorka?
Artykuł w skrócie:
  • "Piątka Tworka" to autorski cykl przygotowywany przez Pawła Tworka.
  • W najnowszym odcinku formatu gościnią reportera Dzień Dobry TVN była Maja Frykowska.
  • Aktorka i prezenterka opowiedziała między innymi o tym, jak zmieniła się na przestrzeni ostatnich lat, a także zdradziła, czy obawia się starości.

Maja Frykowska w "Piątce Tworka". Jakie pytania usłyszała?

Maja Frykowska dała się poznać szerszemu gronu publiczności dzięki udziałowi w programach reality show, takim, jak "Big Brother" czy "Bar". Jak przyznała w rozmowie z reporterem Dzień Dobry TVN Pawłem Tworkiem, obecnie jest zupełnie inną osobą niż kilkanaście lat temu, gdy zaczynała swoją karierę w świecie show-biznesu.

- Każdy wiek rządzi się swoimi prawami. Byłam wtedy młodą dziewczyną, która wchodziła w życie, która go nie znała i nie była przygotowana do takiego startu. Zawsze jest tak, że młodzi ludzie popełniają błędy - to nas kształtuje, wyciągamy z tego wnioski i idziemy dalej. Dzisiaj jestem osobą stabilną, normalną, doświadczoną życiowo - podkreśliła.

Pierwsze pytanie, z jakim zmierzyła się Maja Frykowska, brzmiało: czy boi się starości?

- Nie mam zupełnie z tym problemu. Mam 48 lat. Nie "botoksuję" się, bo się boję. Raz w życiu robiłam i miałam wszystkie skutki uboczne, łącznie z problemami z błędnikiem. Nie boję się absolutnie. Wierzę w wieczność i wierzę w Boga, w to, że jest coś więcej niż "tu i teraz", a to jest "przejściówka" - zaznaczyła.

Maja Frykowska podkreśliła jednak, że jest otwarta na możliwości, jakie niesie z sobą medycyna estetyczna.

- Nigdy nie mów nigdy, nie będę się starzeć z godnością, umówmy się. Jak będzie trzeba, to podciągnę sobie coś tu i ówdzie, natomiast dzisiaj nie widzę aż takiej wielkiej potrzeby - stwierdziła.

Dopytana przez Pawła Tworka o swoją zagraniczną inspirację, nie ukrywała, że nie ma wśród międzynarodowych gwiazd jednego konkretnego wzoru do naśladowania.

- Dla mnie inspiracją są silne osoby, które motywują do działania, do pozytywnego nastawienia, ale największą moją motywacją - będę tu monotematyczna - jest Bóg. To do niego się zwracam o wszystko - zaznaczyła.

- Porównywali mnie do Madonny, do Paris Hilton. Jedyne, co bym chciała zrobić kiedyś z Paris Hilton, to autentycznie - mam nadzieję, że to się może wydarzyć - to zagrać z nią jakiegoś seta. Oglądałam jej biografię i faktycznie ona bardzo dużo przeszła - dodała Maja Frykowska.

Maja Frykowska szczerze o sławie i bolesnej przeszłości

Trzecie pytanie, jakie padło z ust Pawła Tworka brzmiało: czy Mai Frykowskiej sława uderzyła kiedyś do głowy?. Gwiazda miała na nie jasną odpowiedź.

- Nie, sława nie uderzyła mi do głowy, ponieważ tak mnie zhejtowali, że nie miałam czasu zastanawiać się nad tą sławą. Moja babcia zawsze mówiła: "traktuj innych tak, jak sama chciałabyś być traktowana". Oczywiście, nie zawsze to wychodzi, bo mamy różne doświadczenia i emocje, (...) ale zawsze pytałam pani, która u mnie sprzątała, czy zrobić jej kawę, rozmawiałam z nią. Uważam, że jest to bardzo ważne, ponieważ nigdy nie wiesz, w jakim miejscu się znajdziesz - wyjaśniła.

Następne pytanie, z jakim zmierzyła się Maja Frykowska, dotyczyło tego, co aktorka i prezenterka lubi w sobie najbardziej, a co najmniej.

- Lubię w sobie najbardziej tę przemianę, taką stabilizację, to, że mając dziś córkę, mam odpowiedzialność za nią i za siebie, że jestem konsekwentna i silna. Czego nie lubię? Nie lubię swoich różnych słabości, o których nie będę mówiła, nie lubię fałszu, kłamstwa i manipulacji. (...) Myślę, że całe życie się uczymy. Lubię siebie dzisiaj i akceptuję - zaznaczyła.

Na koniec Paweł Tworek zapytał o największy, powielany przez innych mit związany z życiem Mai Frykowskiej. Gwiazda nie ukrywała, że jest to dla niej trudna kwestia, a samo pytanie "dotknęło jej czułej struny".

- Chyba nie chcę o tym mówić. To jest związane z przeszłością, z programem. Młoda dziewczyna, zaszczuta, która była absolutnie zakochana i wierzyła w tę miłość, która została zdeptana. Nie wiem, czy będę dzisiaj potrafiła zaufać, jeśli spotkam na drodze jakiegoś mężczyznę - przyznała.

Jakie plany ma na przyszłość Maja Frykowska? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Kokot
Reporter: Paweł Tworek