Mocne słowa Magdy Gessler o darmowej wodzie i napiwkach. Ile sama zostawia?

Magda Gessler w studiu Dzień Dobry TVN
Mocne słowa Magdy Gessler o napiwkach i darmowej wody w restauracjach - "to włamanie w naszą wolność"
Źródło zdj. gł.: Paweł Wodzyński/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Magda Gessler zabrała głos w dyskusji o zasadach wynagradzania obsługi w restauracjach. Choć uważa, że dobry serwis zasługuje na docenienie, stanowczo sprzeciwia się narzucaniu gościom wysokości napiwku. Restauratorka odniosła się również do pomysłu podawania darmowej wody. Co na ten temat uważa?

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Klatka kluczowa-446212
Rewolucje, które smakują całej Polsce – Magda Gessler rządzi w kuchni
Źródło: Dzień Dobry TVN
Kluczowe fakty:
  • Magda Gessler uważa, że napiwek powinien być dobrowolny i zależeć od jakości obsługi oraz możliwości finansowych klienta.
  • Sama zazwyczaj zostawia od 10 do 15 proc. wartości rachunku; dopuszcza też 10-procentową opłatę serwisową dla grup powyżej sześciu osób, jeśli goście zostaną wcześniej poinformowani.
  • Darmową wodę w restauracjach ocenia jako dobry pomysł, ale decyzję o jej podawaniu pozostawiłaby właścicielom lokali.

Dobry serwis powinien zostać nagrodzony

Podczas rozmowy z Vivą przy okazji prezentacji ramówki TVN-u Magda Gessler została zapytana o napiwki, opłaty za serwis oraz rosnące koszty wizyt w lokalach. Restauratorka podkreśliła, że napiwek może być wyrazem uznania dla kelnerów za ich pracę, poświęcony czas i stworzenie dobrej atmosfery.

Jej zdaniem bardzo dobry serwis powinien być wynagradzany. Nie oznacza to jednak, że dodatkowa opłata ma być automatycznie doliczana do każdego rachunku lub ustalana na wysokim, obowiązkowym poziomie.

Gessler zwróciła też uwagę na sytuację pracowników gastronomii. Wspomniała o niewielkiej liczbie osób chętnych do pracy oraz o tym, że restauratorzy muszą zabiegać o pracowników jakością serwisu, uśmiechem i dobrym jedzeniem.

Czy napiwek powinien być obowiązkowy?

Najostrzej restauratorka skomentowała zasady, które funkcjonują w Stanach Zjednoczonych. Chodzi o oczekiwanie napiwku wynoszącego co najmniej 30 proc. wartości rachunku.

- Ja uważam, że Ameryka zrobiła pewnego rodzaju włamanie w naszą wolność. Dlatego, że tam obowiązkowo napiwek nie może być poniżej 30 procent. I po prostu masz go dać. Jeżeli go nie dasz, wychodzą za tobą i gonią. Jest to przerażające - powiedziała Magda Gessler

Zdaniem restauratorki narzucanie konkretnej kwoty ogranicza swobodę klienta. Napiwek powinien zależeć od jakości obsługi, oceny gościa oraz jego możliwości finansowych.

Restauratorka dopuszcza jednak wcześniejsze ustalenie opłaty za serwis w określonych sytuacjach. Jak wskazała, przy stolikach liczących więcej niż sześć osób może zostać doliczone 10 proc. rachunku. Goście muszą być jednak o takiej zasadzie poinformowani z wyprzedzeniem.

Ile napiwku zostawia Magda Gessler?

Sama Magda Gessler zazwyczaj zostawia obsłudze od 10 do 15 proc. wartości rachunku. Podkreśla jednak, że nie chce przedstawiać tej wysokości jako uniwersalnej reguły.

- Nie, ja uważam, że należy dawać taki napiwek, na jaki mamy ochotę. I ja znam pana, który do nas przychodzi od wielu, wielu lat. Jestem na niego wściekła, bo on daje duży napiwek kelnerom, czasem większy niż cena kolacji. Ale zostawia to kuchni, kelnerom, a mnie najmniej. No i też się tak zdarza. I ja uważam, że ta wolność jest cudowna. Naprawdę cudowna - wyjaśniła.

W ocenie restauratorki jest to sytuacja idealna: klient sam decyduje, czy i w jaki sposób nagrodzić pracę kelnerów oraz kuchni. Najważniejsza pozostaje wolność wyboru, a napiwek nie powinien stawać się kolejnym odgórnie narzuconym kosztem wizyty w lokalu.

Darmowa woda w restauracjach "nie jest głupim pomysłem"?

Gessler odniosła się także do propozycji, by restauracje podawały gościom wodę bez dodatkowych opłat. Nie uznała, że powinien to być bezwzględny obowiązek każdego lokalu, ale pozytywnie oceniła sam pomysł.

- Ja uważam, że to jest bardzo indywidualna sprawa. W Stanach się daje darmową wodę, ale ja jej nie mogę pić, bo śmierdzi kiblem. Ale ja uważam, że to, żeby dawać darmową wodę, nie jest głupim pomysłem - powiedziała Magda Gessler.

Według restauratorki decyzja w tej sprawie powinna należeć do właścicieli lokali. Darmowa woda może być przyjaznym gestem wobec klientów, jednak Gessler nie opowiada się za wprowadzeniem powszechnego nakazu jej podawania.

Jej stanowisko w obu kwestiach opiera się więc na podobnej zasadzie. Zarówno wysokość napiwku, jak i kwestia bezpłatnej wody nie powinny być regulowane w sposób bezwzględny. Dobry serwis warto nagradzać, ale ostateczna decyzja powinna uwzględniać ocenę obsługi, możliwości klienta oraz jasno przedstawione wcześniej zasady lokalu.

Zobacz także:

Źródło: VIVA
Autorka/Autor: Teofila Siewko