Laura Grzyb z mistrzowskim pasem
W studiu Dzień Dobry TVN mistrzyni świata IBO w wadze superkoguciej Laura Grzyb opowiedziała widzom o kulisach mistrzowskiego starcia.
- Sama walka i zdobycie tytułu to są ogromne emocje, ale okoliczności, w jakich to się wydarzyło...było to w moim rodzinnym mieście. Byli przyjaciele, rodzina, wszyscy, z którymi się wychowywałam. Było 10 rund, ja podczas walk jestem skupiona, cały czas myślę tylko o niej. Hala pękała w szwach, a ja nie słyszałam totalnie nic, była w mojej głowie cisza. Jak usłyszałam ostatni gong, od razu się uśmiechnęłam, spojrzałam na kibiców i pomyślałam sobie "Boże, ja to zrobiłam" - powiedziała mistrzyni.
Silna i ambitna wizytówka kobiecego boksu
Jak Laura postrzega kobiety w sporcie, który często kojarzy się z "męskim światem"?
- W Polsce nadal panuje stereotyp, że kobiety nie powinny uprawiać sportów walki, mimo tego, że żyjemy w czasach, w których mamy równość i możemy to robić. Mamy przecież wicemistrzynię olimpijską Julkę Szerametę, u mężczyzn tych sukcesów olimpijskich od dawna nie widać, a u kobiet się to poprawia - zaznaczyła sportowczyni w Dzień Dobry TVN.
- Promotorzy nie chcą inwestować w ten boks kobiet, pomijają go. Teraz troszkę zmienia się to za granicą, natomiast w Polsce dalej jesteśmy po tyłach. To jest tak jak zabronić kobietom biegać w lekkoatletyce, bo nie wykręcą takiego czasu jak mężczyźni - dodała Laura Grzyb.
Zobacz całą rozmowę w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl
Zobacz także:
- "Pyza" pokonała na nartach tysiące kilometrów. "Całe życie się odchudzam"
- Planujesz zakup roweru? O tym musisz pamiętać. "Jedno z najlepszych rozwiązań"
- Kobiecy boks od kulis. "To dodaje pewności siebie, że mocniej stoisz na nogach"