Karolina Gruszka zachwyca na scenie i na ekranie. Kogo zagra w "Lalce"? "Żyje w poczuciu utraconej szansy"

OLKU5747
Karolina Gruszka zachwyca na scenie i na ekranie
Źródło: Dzień Dobry TVN
Karolina Gruszka cały czas rozwija się zawodowo i angażuje w nowe projekty. Możemy ją oglądać zarówno na teatralnych deskach, jak i na wielkim ekranie. Aktorka zagrała w filmowej ekranizacji "Lalki", której koproducentem jest TVN. Ponadto przygotowuje się do premiery spektaklu "Jedyne najwyższe drzewa na ziemi". O szczegółach opowiedziała w Dzień Dobry TVN.
Kluczowe fakty:
  • O czym będzie nowy spektakl z udziałem Karoliny Gruszki?
  • Kogo Karolina Gruszka gra w "Lalce"? Jaka jest jej bohaterka?
  • Karolina Gruszka prowadzi Fundację Teal House. Czym się zajmuje organizacja i komu pomaga?

Nowy spektakl z udziałem Karoliny Gruszki

Karolina Gruszka pracuje właśnie nad rolą w nowym spektaklu "Jedyne najwyższe drzewa na ziemi" w reżyserii Iwana Wyrypajewa, prywatnie jej męża. Teatralna sztuka jest pełną humoru, absurdu i filozoficznej głębi opowieścią o współczesnym człowieku zagubionym w świecie sprzeczności.

- To sztuka napisana przez mojego męża. Ja się bardzo cieszę, bo wracamy tak naprawdę ze wspólnym spektaklem po wielu latach, po pięciu tutaj w Polsce. Ja już mam taki głód teatru. To jest spektakl, który jest niezwykle aktualny. Powstał z takiego bólu à propos tego, co dzieje się teraz na świecie. Żyjemy w takich czasach, kiedy właśnie wszystkie wartości zostały podważone. Kiedy nie wiemy, co jest prawdą, co jest fejkiem. I jeszcze nasze krytyczne myślenie jest zabijane tą cholerną polityczną poprawnością - podkreśliła aktorka.

Karolina gra w spektaklu z Magdaleną Górską. Wcielają się w bohaterki, które nie chcą być częścią takiego świata.

- Ich reakcją na to jest bardzo radykalny, czarny humor. Bardzo ostry język, trochę taki w stylu amerykańskiego stand-upu, żeby zażartować ze wszystkiego po to, żeby być może dokopać się do jakiejś prawdy. I opanować lęki. Okazuje się, że nie do końca im się to udaje, skorzystanie z takich akurat narzędzi, ale wtedy wkracza bohater grany przez Bartka Topę, ich sąsiad, który jest takim trochę Don Kichotem naszych czasów, trochę freakiem - opowiadała podekscytowana aktorka.

Karolina Gruszka zagrała w filmowej ekranizacji "Lalki"

W tym roku czeka nas premiera wyczekiwanej produkcji, czyli ekranizacji "Lalki". Karolina Gruszka wciela się w filmie w rolę Florentyny.

- Gram zubożałą arystokratkę, kuzynkę Izabeli, która mieszka w domu Łęckich i trochę zastępuje Izabeli jej zmarłą matkę. Tak ogarnia ten dom, ogarnia Łęckiego, ojca Izabeli, który jest jak takie dziecko we mgle, jeżeli chodzi o sprawy organizacyjne. Ale to, co dla mnie było ciekawe w tej postaci, że ona żyje w takim poczuciu utraconej szansy. Gdzieś w powieści jest takie zdanie, kiedy ona mówi: "Ja też byłam kiedyś królową sezonu". Patrzy na tę Izabelę i z jednej strony rozumie jej bunt przeciwko temu, że jest traktowana przedmiotowo, bo też była kiedyś w takiej sytuacji, a z drugiej strony z biegiem lat zrozumiała, że przeciwstawić się temu systemowi jest bardzo trudno - powiedziała gwiazda.

Karolina Gruszka o wsparciu dla artystów-uchodźców

Karolina Gruszka i jej mąż zdecydowali się w 2014 roku wyjechać z Moskwy, kiedy Rosja rozpoczęła aneksję Krymu. To była ich deklaracja sprzeciwu i niezgody na to, co się dzieje. Jak zatem aktorka postrzega fakt, że działania, ale przede wszystkim zbrodnie Putina, są obecnie coraz bardziej relatywizowane?

- To jest jakiś bardzo, bardzo głęboki ból. Tyle tylko, że ja nie wiem, co z tym bólem zrobić. Ja nie mam pomysłu na to, jak ja mogę znaleźć w tym jakąś swoją sprawczość. Jedynym pomysłem, jaki my mamy, to jest prowadzenie Fundacji Teal House. Wspieramy artystów z doświadczeniem uchodźczym, bo wierzymy, że jeżeli możemy budować jakieś mosty, to kultura, teatr na przykład, to jest jakieś genialne narzędzie. To jest taka przestrzeń, gdzie możemy nawzajem sobie opowiadać o naszych strachach, o naszych bólach i poznawać siebie nawzajem. Poznawać te środowiska z Ukrainy, z Białorusi, z Rosji też opozycyjne, które istnieją i jakoś się uczyć rozmawiać - przyznała Gruszka.

Mąż Karoliny, Iwan Wyrypajew, jest Rosjaninem i został zaocznie skazany przez rosyjski sąd na 7,5 roku więzienia. Co w praktyce to oznacza?

- Po pierwsze nie może wjechać do Rosji, ale też nie myśli i nie ma takich marzeń, żeby tam wracać. No a druga rzecz, no to ja już o tym opowiadałam, że musimy być uważni, jeżeli chodzi o podróżowanie do takich miejsc jak Tajlandia, Indie, Indonezja, bo mogą go deportować. Są kraje, które mają podpisaną umowę o ekstradycję i wiemy już, że takie przypadki się zdarzają - powiedziała aktorka.

Całą rozmowę można znaleźć w materiale wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także: