Znana psycholożka ma 41 lat i uczy się jazdy na rowerze. "Fatfobia zabrała mi tę beztroskę"

Katarzyna Kucewicz uczy się jeździć na rowerze
Katarzyna Kucewicz uczy się jeździć na rowerze
Źródło zdj. gł.: Anita Walczewska/East News
Nigdy nie miała roweru. Przeszkadzały jej w tym otyłość i głęboki wstyd. Dziś psycholożka Katarzyna Kucewicz odzyskuje radość ruchu, ucząc się jeździć na swoim nowym dwuśladzie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

Klatka kluczowa-308528
Otyłość to choroba – w Polsce dotyczy już 9 milionów dorosłych
Źródło: Dzień Dobry TVN

Katarzyna Kucewicz o fatfobii

Przez dekady Katarzyna Kucewicz żyła w przekonaniu, że aktywność fizyczna nie jest dostępna dla każdego. Traumatyczne wydarzenia z przeszłości oraz narastająca otyłość sprawiły, że sport zaczął kojarzyć się jej wyłącznie z dyskomfortem i społecznym odrzuceniem.

- Fatfobia zabrała mi tę beztroskę i przyjemność z ruchu. Nie tyle sama otyłość tylko wstyd i lęk przed spojrzeniami "ooo taka słonica na rowerze" – napisała psycholożka.

Przez lata towarzyszyła jej zazdrość wobec osób cieszących się jazdą na dwóch kółkach, podczas gdy ona sama trwała w przeświadczeniu, że jej widok na siodełku wywołałaby jedynie salwy śmiechu. Ostatecznie "wybiła sobie rower z głowy wraz z przekonaniem, że sport nie jest dla grubych ludzi".

Katarzyna Kucewicz - nauka jazdy rowerem

Przełom nastąpił w wieku 41 lat, kiedy psycholożka zrozumiała, że nigdy nie jest za późno na naukę i przełamywanie własnych barier. Zrzucenie ponad 60 kilogramów stało się fundamentem do budowania nowej relacji z własnym ciałem, opartej na odwadze, a nie na lęku przed opinią innych.

- Ostatnio @doktor_michal_ na wspólnym ze mną panelu powiedział "no nie ma przecież osoby, która nie lubi jeździć na rowerze". Jezu jest, ja! Nie lubię bo nie umiem. Jechałam na rowerze ostatni raz w zerówce! Tak miałam ochotę zawołać. A potem wróciłam do domu w poczuciu, że jestem strasznym przegrywam. Każdy umie jeździć na rowerze przecież. No ale znacie mnie. Ja teraz lubię siebie przekraczać, i jak tylko ten przegryw mnie dopadł to zaczęłam myśleć "oj nie". Nie umiem to się nauczę. Co prawda AI przekonuje mnie, ze szkoda że nie mam 4 lat to byłoby mi łatwiej, ale nie poddam się - napisała.

Deklaruje, że chce, aby ta nowa pasja towarzyszyła jej już zawsze.

Nie będą mnie ograniczać przekonania, że mi nie wolno, bo jestem za stara, by zaczynać, za gruba czy za jakaś tam - stwierdziła.

- Rower to jest zdrowie i wolność. To mit że jest zarezerwowany tylko dla szczupłych osób, jest dla wszystkich. Dla 41 letnich okularnic, które potrafią się wywalić na prostej drodze też - dodała.

Fani w komentarzach pod wpisem Katarzyny Kucewicz wsparli jej starania.

- Super! Gratulacje! Pamiętaj, że kask to ważna sprawa! Pozdrawiam serdecznie.

- Małymi krokami na pewno się uda. W tamtym roku uczyłam jeździć 30latka, który nigdy nie jeździł na rowerze. Da się, ale bez presji.

- Cudownie, rower to coś wspaniałego, daje wolność, daje przyjemność.

- Pasuje do Ciebie taki słodki rower. Mnie się zawsze marzył biały rower. Kupiłam jesienią od dziewczyny, która walczyła o zdrowie córki. Planuję jeździć po lesie lub na kawę. I koszyczek na kwiaty lub torebkę.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Oskar Netkowski