Katarzyna Herman w rodzinnych stronach
Podlasie wyróżnia się bogactwem natury, mozaiką kultur oraz różnorodnością smaków i tradycji. To kraina, która jest szczególnie bliska Katarzynie Herman. Choć obecnie aktorka związana jest ze stolicą, najchętniej wraca tam, gdzie sięgają jej korzenie.
- Jesteśmy teraz w Supraślu. To jest miejscowość tuż pod Białymstokiem, w której ja mieszkałam przez jakiś czas. Za pierwsze takie zarobione większe pieniądze rodzice, którzy wtedy już skończyli studia chyba w Białymstoku, sprawili sobie domek w Supraślu. Jest tutaj sielsko, Supraśl jest uzdrowiskiem, ma bardzo fajny mikroklimat - zaznaczyła artystka.
Aktorka dorastała u boku sześciu sióstr. - Z siostrą miałyśmy jedno piętrowe łóżko, w drugim pokoju były dwa piętrowe łóżka. W pewnym momencie było trochę jak w garnizonie. Żeby się zamknąć, pouczyć albo na przykład pograć na instrumencie, bo prawie każda z moich sióstr grała, no to Julka, która grała na wiolonczeli, zamykała się w ubikacji. To było karkołomne organizowanie zadań - tłumaczyła w Dzień Dobry TVN.
W wieku 9 lat Katarzyna Herman rozpoczęła swoją przygodę z baletem.
- Pojechałam do szkoły baletowej w Warszawie. Trwało to bardzo krótko, wybuchł stan wojenny, zresztą pewnie i tak bym za duża urosła. Potem, gdy wróciłam do Białegostoku, to rzeczywiście chodziłam tutaj do ogniska baletowego, byłam tam pierwszą solistką - wspominała aktorka.
Katarzyna Herman dumna ze swoich korzeni
W studiu Dzień Dobry TVN Katarzyna Herman opowiedziała, dlaczego jest tak dumna ze swoich korzeni.
- To jest piękny region i bardzo jest mi bliskie podejście Kornela Filipowicza "moja piękna, dumna prowincja". Białystok się często obraża, bo to jest miasto akademickie, duże, ale wydaje mi się, że to jest nasza siła, korzenie - wyznała gościni.
Czym dziś zajmują się siostry aktorki?
- Dwie mieszkają za granicą, jedna pracuje w firmie farmaceutycznej w Kopenhadze, a druga się rehabilituje i jest np. trenerką jogi w Stanach Zjednoczonych. Emila jest architektem i mieszka pod Olsztynem, Ola jest lekarzem i mieszka w Warszawie, Julka prowadzi piekarnię na Żoliborzu w Warszawie, a Marta zajmuje się tatą i chyba jest najbardziej zajęta - tłumaczyła Katarzyna Herman.
Cała rozmowa dostępna jest w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz też na Player.pl.
Zobacz także:
- Sióstr Katarzyny Herman nie da się policzyć na palcach jednej ręki. "Mamy okresy darcia kotów"
- Herman i Seweryn w filmie "Doppelgänger. Sobowtór". "Przygody z Jankiem Holoubkiem są fantastyczne"
- Katarzyna Herman wspomina rodzinny Białystok. "Kasia z Podlasia to moja ksywa"