Dalsza część po wideo:
Izabela Kuna krytycznie o byciu kobietą po 50.
W najnowszym odcinku programu "Kuba Wojewódzki" prowadzący zapytał Izabelę Kunę o to, co boli kobiety po 50., a o czym w Polsce nadal się nie mówi. Szczera odpowiedź aktorki, znanej między innymi z filmów takich jak "Lejdis" i "Teściowie" lub z serialu "Klara", odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych, gdzie liczne kobiety podzieliły się także swoimi doświadczeniami.
– Nie mówi się o tym, że zostało mi mniej życia. O tym, że kobiety są mniej atrakcyjne dla siebie i dla mężczyzn, że nie uprawiają seksu tak często jak kiedyś, są seksualnie mniej atrakcyjne i o tym, że się starzeją – mówiła Izabela Kuna odnosząc się do swojego doświadczenia – Mimo, że naprawdę dobrze czuję się w swojej skórze, nie chciałabym mieć tych zmarszczek. Ani na szyi, ani na twarzy. Naprawdę bym nie chciała. Te wszystkie rozmowy, podczas których mówi się "kocham swoje zmarszczki", no ja nie. Naprawdę nie [...] To jest nieuchronny koniec, który się zbliża. Po prostu chciałabym być młodsza. Nic na to nie poradzę – podsumowała 55-letnia aktorka.
Internautki odpowiadają Izabeli Kunie. "Nareszcie ktoś mówi prawdę"
Na Instagramie do słów Izabeli Kuny odniosły się nie tylko jej rówieśniczki, ale również kobiety starsze od niej.
- "Uważam podobnie. Ale! Odkąd skończyłam 60 lat, moją myślą przewodnią jest: nie każdy miał szansę żyć tyle, co ja. Też nie lubię swoich zmarszczek, ale kocham życie i cieszę się każdym dniem", "Nareszcie ktoś mówi prawdę. Dzięki!", "Prawda jest taka, że możemy zaklinać rzeczywistość, ale kobiety po 50. stają się dla mężczyzn przezroczyste. Oczywiście można być w tym wieku bardzo atrakcyjną, ale to niewiele zmienia. I tu jest to rozczarowanie, bo kobiety nadal czują się młodo, są aktywne i pełne życia, a niestety i tak nie ma na to odbiorców. Ten czas 45-55 lat jest dla kobiet naprawdę przykry" – piszą internautki.
Izabela Kuna o upływającym czasie. "Starość jest źle wymyślona"
To nie pierwszy raz, gdy Izabela Kuna publicznie wypowiedziała się na temat starzenia. Aktorka już wcześniej mówiła bardzo otwarcie i bez lukrowania na temat zmarszczek i upływu czasu. W przeciwieństwie do popularnego trendu mówienia, że "wiek to tylko liczba", aktorka szczerze przyznaje, że upływ czasu bywa dla niej trudny. W zeszłym roku w podcaście "Zza kulis" mówiła, że choć dobrze się ze sobą czuje, wolałaby mieć 10 lat mniej.
– Upływający czas jest dla mnie przerażający. Większość swojego życia mam za sobą. Nie ma innej opcji, tego się nie zmieni. W związku z tym, jak sobie pomyślę, w kontekście liczb, ile czasu jeszcze mi zostało, żeby przytomnie to rozegrać, no to jest mi strasznie przykro – przyznała.
Zobacz także:
- Iza Kuna szczerze o swoim wieku. Co sprawia jej przykrość? "Większość życia mam za sobą"
- To ona stworzyła serialową "Klarę". "Trochę śmiech przez łzy"
- Iza Kuna o swoim stylu. "No to jest Hollywood"