Ewa Minge była bliska śmierci. "Dawano mi niewielkie szanse na wyleczenie"

Ewa Minge była o krok od śmierci
Ewa Minge z tatą – artystą malarzem
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: MWmedia
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Kilkanaście lat temu Ewa Minge zachorowała na białaczkę limfatyczną, a leczenie przyniosło wiele skutków ubocznych. W najnowszym wywiadzie projektantka przyznała, że dawano jej niewielkie szanse na poprawę stanu zdrowia. Czego najbardziej bała się w tym trudnym czasie?

Zdrowie Ewy Minge

Ewa Minge jest polską projektantką, która ma na swoim koncie wiele międzynarodowych sukcesów. Pandemia sprawiła, że artystka odkryła w sobie nowe pasje - malowanie, rzeźbienie i pisanie. Jak twierdzi, czas izolacji pomógł jej spełnić marzenia z młodości. Projektantka otworzyła nawet własną pracownię, a jej dzieła cieszą się dużym zainteresowaniem.

- Mnie się po prostu wydaje, że życie mi ucieka, dlatego szkoda mi czasu na nicnierobienie. Boję się, że nie zdążę zrobić wszystkiego, co mam do zrobienia. Tu wystawa, tu książki do napisania, odwiedziny u podopiecznych - tłumaczy w rozmowie z "Vivą".

Ewa Minge szczerze o chorobie

Ewa Minge od lat angażuje się w pomoc osobom chorym na nowotwory i przewlekle. Gwiazda doskonale wie, z czym muszą mierzyć się jej podopieczni, ponieważ kilkanaście lat temu sama zachorowała na białaczkę limfatyczną. Leczenie przyniosło wiele skutków ubocznych, oprócz tego wykryto u niej także wrodzony niedorozwój wątroby.

Udzielając się charytatywnie, projektantka ma ciągłą styczność ze śmiercią, jednak jak podkreśla, wcale się jej nie boi. - Jestem ciekawa, co jest po drugiej stronie. Kiedy sama zachorowałam i dawano mi niewielkie szanse na wyleczenie, nie miałam problemu z tym, że umrę. Bałam się tylko o moje dzieci, że zostaną bez matki, bez wsparcia - podsumowuje.

Artystka zaznacza, że w trudnych chwilach zawsze może liczyć na pomoc bliskich. - Posiadam kilkoro przyjaciół, na których mogę się wesprzeć i wypłakać się im w ramię. Uważam, że upadki są najlepszym treningiem naszej siły, dlatego się ich nie wstydzę, nie boję. Jestem silna, bo miałam trudne życie - mówi w rozmowie z "Vivą".

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Źródło: Viva.pl
Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk