Emilia Komarnicka zawsze może liczyć na wsparcie mamy: "Dziękuję za wszystko"

Emilia Komarnicka zawsze może liczyć na wsparcie mamy: "Dziękuję za wszystko"
Emilia Komarnicka z mamą
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Wojciech Olkuśnik/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Emilia Komarnicka jest cenioną aktorką. Dużą rozpoznawalność przyniosły jej role w popularnych serialach oraz spektaklach teatralnych. Z powodzeniem rozwija karierę, realizuje swoje pasje, a do tego zawsze może liczyć na wsparcie bliskich, w tym przede wszystkim ukochanej mamy Krystyny. O relacji, budowaniu więzi i życiowych lekcjach panie opowiedziały w Dzień Dobry TVN.

Emilia Komarnicka - początki kariery

Emilia Komarnicka od najmłodszych lat wiedziała, że scena to jej miejsce. Uwielbiała występować, wcielać się w różne role i śpiewać. Rodzice gwiazdy zawsze dmuchali jej w skrzydła i wozili ją na zajęcia w Klubie Garnizonowym w Brzegu.

Mijały lata, a Emilia coraz bardziej utwierdzała się w przekonaniu, że chce zostać aktorką. Jej mama obawiała się, czy córka nie jest zbyt wrażliwa, by studiować aktorstwo.

- Opowiem wam o tym momencie, bo to jest taki kadr, który zostaje na zawsze. Oznajmiłam w domu, to była trzecia albo czwarta klasa liceum, że ja może spróbuję się dostać na te studia. (...) I mama nie powiedziała nic, tylko się rozpłakała. I myślę sobie, czy mama we mnie nie wierzy? A to wręcz przeciwnie. Ona mówi: "Czuję, że się dostaniesz do tej szkoły, ale czy ty nie jesteś zbyt wrażliwa?" - opisała Emilia.

Komarnicka zdawała sobie sprawę z tego, że wyjeżdżając na studia, prawdopodobnie już na zawsze opuszcza rodzinny dom. To był przełomowy moment zarówno dla niej, jak i dla jej bliskich.

- Był październik, ten pierwszy miesiąc studiów, mama płakała przez cały miesiąc. A ja przez cały miesiąc na tych studiach czułam, że muszę się odłączyć i ten dom w pewnym sensie od siebie trochę odsunąć, żeby móc stanąć do tej dorosłości, do tej innej rzeczywistości - wspominała aktorka.

Emilia Komarnicka o bliskiej relacji z mamą

Emilia i pani Krystyna zbudowały wspaniałą relację, która jest oparta na miłości, szacunku i zaufaniu.

- Gdyby nie mama, to myślę, że od kiedy mam dzieci, to 60-70 proc. moich projektów po prostu nie byłoby możliwych. (...) Mamo, dziękuję za wszystko, za to, że jesteś wspaniała i za to, że mnie tak bardzo wspierasz - zaznaczyła Emilia.

- Ja się też bardzo dużo uczę od Emilii - dodała Krystyna Komarnicka. - Na przykład pozbywania się niepotrzebnych rzeczy. Ciężko mi to jeszcze idzie, ale patrząc na mieszkanie Emilii, widzę, że u mnie tego jest zdecydowanie za dużo. Jestem perfekcjonistką, ale uczę się, żeby mniej przejmować się rzeczami, którymi nie powinnam się przejmować - wyznała mama aktorki.

Mama i córka chętnie spędzają razem wolne chwile i pielęgnują łączącą ich więź. Zawsze mogą na sobie polegać i kiedy dzieje się coś nieprzewidzianego, spieszą sobie z pomocą.

- Zdarza się nawet, że telefon jest wieczorem: "Mamuniu, wysypał mi się cały kalendarz, potrzebuję jutro wsparcia". I mamunia, która mieszka 400 kilometrów od Warszawy, zawsze przyjeżdża. Nigdy nie usłyszałam: "Nie, nie mogę, nie mam siły, nie wiem, mam inne plany" - podkreśliła Emilia.

- Wsiadam w pociąg, bo połączenie jest doskonałe i jestem - dopowiedziała pani Krystyna.

Całą rozmowę znajdziesz w materiale wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Emilia i Krystyna Komarnickie w Dzień Dobry TVN
Emilia Komarnicka i Krystyna Komarnicka
Emilia Komarnicka
Emilia Komarnicka
Emilia Komarnicka
+1
Zobacz galerię

Zobacz także:

Autorka/Autor: Justyna Piąsta