Charlize Theron o dramatycznej nocy z dzieciństwa: "Dał nam jasno do zrozumienia, że zamierza nas zabić"

Charlize Theron o dramatycznej nocy z dzieciństwa: "Poszłam spać z poczuciem, że wydarzy się coś złego"
Co słychać w świecie gwiazd?
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Brianna Bryson/GettyImages
Charlize Theron wróciła do jednej z najbardziej wstrząsających nocy swojego życia. W rozmowie z "The New York Times" opowiedziała o przemocy domowej, której była świadkiem jako nastolatka. Aktorka w wieku 15 lat przeżyła moment, w którym jej matka w obronie własnej zastrzeliła ojca.

Charlize Theron opowiedziała o dramatycznej nocy z dzieciństwa

Charlize Theron w poruszającej rozmowie z "The New York Times" wróciła do jednego z najtrudniejszych momentów swojego życia. Aktorka opowiedziała o nocy, podczas której jej matka zastrzeliła ojca w obronie własnej, po jego brutalnym ataku.

Theron miała wtedy 15 lat i mieszkała z rodzicami w RPA. Jak wspomina, tamten dzień zaczął się zwyczajnie, wraz z matką wracała z kina. W drodze powrotnej udały się jeszcze do domu wuja, gdzie ojciec Charlize pił alkohol. W tamtym momencie, jak podkreśla gwiazda, napięcie było już wyczuwalne. Powiedziała wówczas matce, że powinna odejść od męża.

- Każde pomieszczenie w naszym domu miało stalowe drzwi. Taki był poziom przemocy, w którym żyliśmy. Nasz kraj stał na krawędzi wojny domowej - wspomina dziś 50-letnia aktorka.

Tej nocy sytuacja wymknęła się spod kontroli. Ojciec aktorki miał wtargnąć do domu i zacząć strzelać przez stalowe drzwi. - Dał nam jasno do zrozumienia, że zamierza nas zabić - mówiła Charlize Theron. Razem z matką ukryły się w sypialni, przyciskając się do stalowych drzwi, przez które przelatywały kule. Cudem żadna z nich nie została ranna.

- I to jest właśnie najbardziej niewiarygodne, żadna kula nas nie trafiła - zaznaczyła. Gdy jej ojciec poszedł po kolejną broń, matka otworzyła drzwi i oddała strzał.

- Wystrzeliła jeden pocisk w głąb korytarza, który ranił jej ojca w rękę, a potem ruszyła za moim ojcem… i go postrzeliła - relacjonowała aktorka.

Charlize Theron wspiera rodziny doświadczające przemocy

W kolejnych latach Charlize Theron wielokrotnie mówiła o tej traumie, podkreślając, że nie definiuje ona jej życia, lecz stanowi doświadczenie, które łączy ją z innymi ludźmi.

- Długo udawała, że tata zginął w wypadku. Powiedziała, że postanowiła mówić o tym głośno, żeby ofiary przemocy domowej nie bały się o tym mówić, bo nie są wyodrębnionym przypadkiem - tłumaczył Oliwier Kubiak w Dzień Dobry TVN.  

Zobacz także:

Autorka/Autor: NB