Anne Hathaway najpiękniejszą kobietą świata. "Piękno może zawierać w sobie brzydotę"

Anne Hathaway najpiękniejszą kobietą świata.
Anne Hathaway najpiękniejszą kobietą świata.
Źródło zdj. gł.: GettyImages/Gilbert Flores/Contributor
Anne Hathaway została wyróżniona tytułem "najpiękniejszej kobiety świata". W najnowszym wywiadzie aktorka wyjaśniła, jak ona postrzega definicję piękna oraz w jaki sposób podchodzi do upływającego czasu.

Dalsza część tekstu pod wideo:

DD_20240317_Film_rep_REP
Anne Hathaway: bez miłości nie da się żyć
Źródło: Dzień Dobry TVN

Anne Hathaway najpiękniejszą kobietą według People

Redakcja jednego z najpopularniejszych tygodników o celebrytach, ponownie wybrała najpiękniejszą kobietę świata. People przyznaje ten tytuł od 1990 roku, a pierwszą wyróżnioną w ten sposób gwiazdą była Michelle Pfeiffer. W kolejnych latach do tego grona dołączyły też Julia Roberts, Angelina Jolie czy Demi Moore.

W tym roku zaszczytnym numerem jeden została aktorka Anne Hathaway.

Z tej okazji gwiazda pojawiła się na okładce People i udzieliła wywiadu, w którym wyjaśniła, jak z biegiem czasu ewoluowało jej spojrzenie na samą siebie.

Anne Hathaway o pięknie i upływającym czasie

Anne Hathaway wyznała, że latami wymagała od siebie bardzo dużo, bo tak wyobrażała sobie artystyczny rozwój.

- Potem, gdy skończyłam 40 lat, po prostu znalazłam inny bieg i nie chciałam już prowadzić dotychczasowego życia. Chciałam tylko dotrzeć do tej przyjemnej części - zaznaczyła.

Równowagę w życiu pozwoliła jej osiągnąć rodzina - ukochany mąż Adam Shulman oraz synowie: Jonathan i Jack.

- Mam wielkie szczęście, że jest moim partnerem, z którym spędzam życie. Nawet jeśli nie wiedziałam tego wcześniej, myślę, że teraz naprawdę to wiem, bo pomimo absolutnie wszystkiego, co robi, po prostu jest na swoim miejscu. Utrzymuje to w ryzach. Mam nadzieję, że to nie zabrzmi jak przechwałka, ale dla mnie to wymarzony partner.

W rozmowie z People, gwiazda wyznała też, jak dziś, jako 43-latka, podchodzi do kwestii dojrzałości i upływającego czasu.

- Musisz poważniej podchodzić do dbania o siebie. Myślę, że po 40. roku życia masz okazję zobaczyć, jak pewne decyzje z czasem przynoszą efekty. Dzięki temu możesz ocenić, czy chcesz kontynuować te decyzje, czy też podjąć nowe - tłumaczyła Anne.

- Jedną z rzeczy, które kocham w byciu 40-latką, jest to, że nie daję się już tak porwać niektórym rzeczom. (...) Teraz naprawdę cenię sobie spokój. Ciężko go wywalczyłam i naprawdę go cenię - dodała.

Aktorka wyjaśniła również, jak sama postrzega definicję piękna.

- Pewien filmowiec powiedział mi kiedyś: Piękno może zawierać w sobie brzydotę, o ile zawiera prawdę. Więc dla mnie piękno zawsze mieści się w tym kontekście - przekazała.

Zobacz także:

Źródło: People.com
Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk