Andziaks zdradziła imię synka. "Długo się zastanawiałam"

Andziaks zdradziła imię synka
Andziaks zdradziła imię synka
Źródło: MWMEDIA
Andziaks w końcu ujawniła, jak nazwala drugie dziecko. Podobnie jak w przypadku córki, influencerka i jej partner postawili na nietypowe, oryginalne imię, które od razu wzbudziło ciekawość fanów.

Andziaks i jej codzienność po porodzie

Angelika Trochonowicz dała się poznać w sieci jako Andziaks. Twórczyni internetowa ze swoimi fanami chętnie dzieli się życiem prywatnym. Już w 2020 roku internauci mogli śledzić przebieg jej pierwszej ciąży, a także sam poród. Teraz historia powtórzyła się przy okazji drugiego dziecka influencerki. Na jej kanale YouTube opublikowano prawie godzinny film dokumentujący cały proces. Mimo że nie wszyscy podzielają entuzjazm wobec udostępniania tak intymnych chwil, materiał został obejrzany już ponad dwa miliony razy.

Furorę zrobiło także nagranie pierwszego spotkania rodzeństwa. Pięcioletnia córka otrzymała wówczas od rodziców prezent.

 - Braciszek oczywiście "kupił" dużo wcześniej już prezent dla siostry, więc będzie niespodzianka, ale siostra oczekuje tego prezentu, bo tak jakoś przekonaliśmy ją do brata na początku - mówiła Andziaks. Wspomnianym podarunkiem był smartfon popularnej marki.

Ostatnie miesiące życia Andziaks upływały pod znakiem nieprzespanych nocy i macierzyństwa na pełen etat. Codzienność gwiazda relacjonowała w sieci, jednak fanów najbardziej ciekawiło imię synka. Jak wiadomo, pięcioletnia córka influencerów nosi nietypowe imię Charlie. Jak zatem nazwano chłopca?

Andziaks zdradziła imię synka

Świeżo upieczeni rodzice rozwiali wątpliwości. Po ponad miesiącu po porodzie wyjawili, że ich synek otrzymał imię Franco. Pochodzi ono z łaciny i oznacza "wolnego człowieka".

- Chcieliśmy sobie z nim pobyć, oswoić się z tym imieniem i dopiero wam go przedstawić. Ja się chyba oswoiłam tydzień temu - mówiła na nagraniu Andziaks. 

Co ciekawe, para nie od razu zdecydowała się na takie imię. Jak zdradziła mama, po wyjściu ze szpitala nazywała syna Tiago. Rodzice rozważali także imię Louis. 

- Charlie też mówiła do niego Franco. Ale ja nie byłam pewna. Sama wymyśliłam, a potem nie byłam pewna. Długo się zastanawiałam. Z początku było mi ciężko oswoić się z brakiem odmiany - dodała Andziaks.  

Zobacz także: