Ola Żebrowska wspomina swoje słynne zdjęcie w toalecie. "Fotograf nie wiedział, jak się do tego zabrać"

Aleksandra Żebrowska o macierzyństwie. Jak ją zmieniło?
Aleksandra Żebrowska o macierzyństwie. Jak ją zmieniło?
Źródło zdj. gł.: ANDRAS SZILAGYI/MWMEDIA
Media często pokazują zniekształcony obraz macierzyństwa, przepełniony szczęściem i radością. Tymczasem opieka nad dzieckiem nie zawsze jest łatwa. Niejednokrotnie kobiety muszą się mierzyć ze zmęczeniem i bezsilnością. Właśnie taki prawdziwy, pozbawiony filtrów obraz macierzyństwa pokazuje Aleksandra Żebrowska. Jednak to, co robi, nie wszystkim się podoba.
Kluczowe fakty:
  • Aleksandra Żebrowska była gościem podcastu "Mamy temat", który można obejrzeć na platformie TVN24+.
  • Opowiedziała o tym, co czuła, gdy pierwszy raz została mamą.
  • Odniosła się również do zamieszania wokół zdjęcia, na którym karmi dziecko piersią w toalecie.

Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.

Klatka kluczowa-148909
Macierzyństwo bez lukru... ale z czułością – napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Aleksandra Żebrowska w podcaście "Mamy temat"

Aleksandra Żebrowska była gościem podcastu "Mamy temat", który można obejrzeć na platformie TVN24+. Przedsiębiorczyni, mama czwórki dzieci i żona aktora Michała Żebrowskiego w rozmowie z Marią Mikołajewską i Karoliną Bałuc opowiedziała o tym, co czuła, gdy została mamą.

- Wydaje mi się, że po porodzie, parę tygodni, miesięcy po porodzie straciłam swoją spontaniczność, taką energię bycia, ryzykowania w życiu, robienia różnych fajnych rzeczy. Taką fajność. W ogóle miałam wrażenie, że przestałam być fajna. Byłam taką fajną osobą, dziewczyną, która lubi imprezy, towarzystwo i nagle stałam się osobą, która nie wychodzi z domu, która jest przytłoczona tym wszystkim, której nie wychodzi to wszystko, bo to powinno wyglądać zupełnie inaczej. Jakieś niezadowolenie z siebie, że jestem nagle inna. To było strasznie przykre, przytłaczające - powiedziała.

Żebrowska przyznała, że gdy na świat przychodziły jej kolejne dzieci, była już przygotowana i świadoma tego, że pojawiają się trudniejsze momenty.

- To jest taki mechanizm, który u mnie na pewno zadziałał, że z kolejnymi dziećmi spodziewałam się tych gorszych momentów, że będzie ciężko, że będę zmęczona, że będę wykończona, że nie będę sobą, że będę miała jazdy nastrojowe, że będzie mi się chciało płakać. Tylko w momencie, kiedy już wiesz, że to przyjdzie i że to jest OK, że to jest normalne, że to się zdarza innym kobietom, to jak to przychodzi, to masz takie poczucie, że to jest, ja muszę sobie z tym poradzić, to za chwilkę minie i będzie OK. A jak to się dzieje za pierwszym razem i to cię zaskakuje, i jeszcze masz takie poczucie, że to świadczy o tym, że jesteś nie do końca dobrą mamą albo że sobie nie radzisz, albo że inne kobiety, które lepiej to ogarniają, bo wyglądają na szczęśliwe, uśmiechnięte mamy, w związku z tym to, coś z tobą jest nie tak. To jest dużo bardziej przytłaczające - stwierdziła.

Zapytana o najfajniejsze części macierzyństwa wyznała, że jest ich bardzo dużo.

- Teraz przy tych młodszych dzieciach bardziej skupiam się na tym, jak one odbierają świat, jak one niesamowicie inaczej patrzą na rzeczy, które nam się wydają taką zwykłą codziennością, wydaje mi się, że uczenie, wprowadzanie ich w świat, ale też rozmawianie na tematy, które są kontrowersyjne. To są takie momenty, kiedy widzisz, jak to widzi człowiek, który tak bardzo organicznie wszystko przeżywa i analizuje, to jest niesamowite dla mnie - wyznała.

Aleksandra Żebrowska wspomina zdjęcie z toalety

Aleksandra Żebrowska dodała, że gdy stawiała "pierwsze kroki" w roli mamy, wolała oglądać takie zdjęcia, takie nagrania, które pokazują prawdziwe oblicze macierzyństwa. Z tego powodu sama też zaczęła pokazywać w mediach społecznościowych, że opieka nad dziećmi nie jest łatwa, a kobiety często muszą się mierzyć ze zmęczeniem czy bezradnością. Choć mogłoby się wydawać, że takie przełamanie tabu jest potrzebne, to nie wszystkim podoba się to, co pokazuje. Szczególne poruszenie wywołało zdjęcie, na którym Aleksandra Żebrowska karmi dziecko w toalecie.

- Powstało na sesji zdjęciowej zaplanowanej z moim dzieckiem po porodzie, trzy tygodnie po porodzie. To była sesja, która miała być sesją odzieżową, ale przede wszystkim miała pokazać ten czas połogowy i po porodowy, i to było zdjęcie, które ustalałam z fotografem (...). [Fotograf - przyp. red.] trochę nie wiedział, jak się do tego zabrać, natomiast ja wiedziałam, że to był kadr, który jest mi bardzo znany, który mnie przy pierwszym dziecku wprawiał w bardzo duże zakłopotanie, dlatego, że to było coś, co powodowało, że ja się czułam beznadziejną mamą, której naprawdę już nic nie wychodzi, oprócz tego, że mam odrosty, niezadbane paznokcie, wszystko się wali, to jeszcze muszę chodzić to toalety z dzieckiem na rękach, co prawdopodobnie się nikomu innemu nie przytrafia. Okazuje się, że przytrafia. Wiem po sobie, że gdym zobaczyła takie zdjęcie przed swoim pierwszym dzieckiem, to potem siedząc na sedesie z nim na rękach, na pewno bym się do siebie uśmiechnęła, zamiast się popłakać. Wiedziałam, że bardzo chce, żeby ono powstało i się udało - podsumowała.

Całą rozmowę z Aleksandrą Żebrowską można zobaczyć TUTAJ.

Zobacz także:

Źródło: podcast "Mamy temat"
Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik