Aktorzy wspominają początki kariery. Co słyszeli na castingach? "Wiedziałem, że jestem na gorszej pozycji"
Piotr Cyrwus, Piotr Stramowski i Mateusz Mosiewicz - pierwsze kroki w aktorstwie
Dostanie się do szkoły teatralnej to nie lada wyczyn. Na jedno miejsce zwykle jest kilkudziesięciu chętnych, więc trzeba wyróżnić się z tłumy i podbić serce komisji.
- Dostałem się za drugim razem - wspominał Piotr Cyrwus. - To znaczy za pierwszym się nie dostałem, bo nauczyłem się tylko dwa i pół wierszyka i jeszcze mówiłem po góralsku. Wtedy myślałem, że dopiero za trzecim razem się dostanę, ale udało się za drugim - dodał aktor.
Dla Piotra Stramowskiego również drugie podejście okazało się szczęśliwe. - Ja mówiłem z takim warszawskim akcentem, więc może też nie do końca mówiłem po polsku - przyznał żartobliwie. - Poszedłem do prywatnej szkoły, gdzie zrozumiałem, nad czym powinienem pracować i tam szkoliłem swój warsztat, aby rok później dostać się do krakowskiej PWST - powiedział.
Aktorzy, którzy stawiają swoje pierwsze kroki w zawodzie, muszą uzbroić się w cierpliwość, bo w większości przypadków nie dostają ról od razu po ukończeniu szkoły. Jak Mateusz Mosiewicz wspomina swoje pierwsze castingi?
- W moim przypadku było tak, że ja dość młodo wyglądałem przez długi czas. Jak wchodziłem na casting, gdzie byłem zapraszany na podstawie zdjęć, i nagle się okazywało, że mam 190 cm wzrostu, to już wiedziałem, że jestem na trochę gorszej pozycji. Tak się często okazywało - zaznaczył Mosiewicz.
Aktorzy o pracy w branży filmowej
Przełomem w karierze Piotra Stramowskiego nastąpił w momencie, kiedy zagrał w filmie "Pitbull. Nowe porządki".
- To jak dwa różne światy. Mam erę przed tym filmem i po. To było dla mnie niesamowite, że reżyserzy obsady, którzy wcześniej mówili, że wyglądam jak amant, że nie pasuję do polskiego kina, po tym filmie zaczęli mnie zapraszać na castingi i mówili: "Wow! Ale super ci poszło. Jesteś świetny". Nagle sobie uświadamiasz, że coś tu nie gra. Zaczynasz to analizować i dochodzisz do wniosku, że liczy się popularność. Nie zawsze chodzi o umiejętności - stwierdził Stramowski.
Trzej aktorzy mają na swoim koncie dziesiątki ról, a teraz spotkali się na planie "Szpitala św. Anny". Produkcja TVN w 2025 roku otrzymała Telekamerę w kategorii "Serial" i jest uwielbiana przez setki tysięcy widzów. Kolei na Player.pl to jeden z najchętniej oglądanych tytułów.
- Nasze wątki bardzo trzymają się siebie, ponieważ łączą nas różne relacje wewnątrz serialu - powiedział Mosiewicz.
Całą rozmowę znajdziesz w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Kulisy kariery Urszuli Grabowskiej. Jak wyglądały jej początki? "Tatuś szybko uczył nas samodzielności"
- Jego pierwszy pocałunek na planie był z Kasią Figurą. "Bardzo się tych scen bałem"
- Agata Turkot szczerze o roli w "Piekle Kobiet" i nieśmiałości. "Cały czas się wstydzę"
Autorka/Autor: Justyna Piąsta
Źródło zdjęcia głównego: Anita Walczewska/East News