"Rudowłosa z Auschwitz". Wnuczka opisała wstrząsające wspomnienia swojej babci

"Rudowłosa z Auschwitz". Nechama Birnbaum opisała wspomnienia swojej babci
Wnuczka, która słuchała
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Rosie Greenstein jako bardzo młoda dziewczyna razem z bliskimi trafiła do Auschwitz. To, co tam przeżyła w książce "Rudowłosa z Auschwitz" opisała wnuczka kobiety Nechama Birnbaum.

Historia "Rudowłosej z Auschwitz"

Rosie Greenstein pochodziła niewielkiej miejscowości na pograniczu rumuńsko-węgierskim. Kobieta w wieku 18 lat - razem z mamą, siostrą i bratem - trafiła do Auschwitz. Rosie Greenstein przeżyła obóz, a jej wspomnienia w książce "Rudowłosa z Auschwitz" opisała wnuczka Nechama Birnbaum. Dzieło zostało przetłumaczone na 11 języków i dociera do czytelników na całym świecie.

Nechama Birnbaum wyznała, że kiedy myśli o babci, to widzi, jak razem siedzą w kuchni. - Zmuszała nas, żebyśmy jedli. Nawet kiedy odwiedzałam ją w szpitalu, pierwsze, co mówiła: "Mam w torbie trochę czekolady, zjedz coś, zjedz coś" - powiedziała.

Autorka "Rudowłosej z Auschwitz" wyznała, że jej babcia o tym, co ją spotkało w obozie, opowiadała w bardzo naturalny, normalny sposób. - Na przykład robiłyśmy zakupy, padał deszcz, a ona się odwraca się i mówi: "To nic, w Auschwitz kazali mi stać w deszczu" i opowiedziała całą historię. Albo historia o numerze. Zwykły piątek, ona patrzy na swoje ramię i mówi: "Popatrz, jakie mam równe numery" i wtedy opowiedziała całą historię numeru i co on dla niej znaczył. Większość tych historii była opowiadana bardzo naturalnie, jakby przy okazji - wyznała pisarka.

Nechama Birnbaum o relacji babci z siostrą

Istotną częścią książki jest opis relacji jaka łączyła Rosie Greenstein z siostrą. - Siostra mojej babci na początku nie chciała żyć. W Auschwitz powiedziała: "I tak nie przeżyjemy, chodźmy od razu do drutów i skończmy to teraz". A babcia powiedziała: "Nie waż się, będziesz żyła". Walczyła o nią i codziennie podtrzymywała ją emocjonalnie. Pod koniec wojny na marszu śmierci, babcia słaniała się i mówiła: "Nie zrobię już ani kroku", a jej siostra powiedziała: "Nie kazałaś mi przetrwać tego wszystkiego, po to, żebyś teraz umarła. Zrób jeszcze jeden krok" i zmusiła ją do kolejnego kroku i tak uratowała jej życie - tłumaczyła autorka.

Obie kobiety, już po zakończeniu wojny, wciąż miały ze sobą bliski kontakt. - (Babcia) miała komputer w salonie, żeby móc dzwonić do siostry, kiedy siostra zmarła, babcia wyrzuciła komputer. Nie mogła na niego patrzeć i wiedzieć, że nie zadzwoni - wyznała Nechama Birnbaum.

Warto dodać, że na grobie Rosie Greenstein znajduje się inskrypcja, która upamiętnia jej mamę i brata. Dlaczego się tam znalazła. Dowiecie się tego z dalszej części materiału.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl

Zobacz także:

Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik
Reporter: Bianka Zalewska