Kura Tereska - inteligentna, towarzyska i pełna talentów
Teresa mieszka w domu, śpi na kanapie, ogląda telewizję i pomaga swojej właścicielce w kuchni. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że jest... kurą. Ptak stał się pełnoprawnym członkiem rodziny, a jego właścicielka postanowiła pokazać, że kury są znacznie bardziej inteligentne, niż powszechnie się uważa.
- Rozpoznają twarze, reagują na głos, uczą się różnych relacji w swoim stadzie. Kury mają swoje ulubione koleżanki, współczują z innym kurą, dzielą się z innymi kurami, są w stanie liczyć na konkretach, co jest bardzo rzadkim elementem u zwierząt. Są bardzo towarzyskie i społeczne, lubią przyjść, gdzieś tam się pokazać, pozaczepiać - powiedziała Klaudia Kukurydza.
Tereska jest doskonałym przykładem tych niezwykłych zdolności. Potrafi wykonywać różne sztuczki, między innymi dziobać w rękę pozoranta i wracać po nagrodę. Co więcej, nauczyła się rozpoznawać damę kier wśród innych kart do gry. Jak podkreśliła Klaudia, już po dwóch treningach kura była w stanie wskazać właściwą kartę spośród ośmiu wyłożonych na stole.
- Potrafi także omijać pachołek, reaguje na imię, wskakuje na różnego rodzaju powierzchnie - dodała opiekunka kura.
Szkoli kury i uczy je samodzielnego myślenia
Klaudia od czterech lat zajmuje się szkoleniem zwierząt. Na co dzień pracuje głównie z agresywnymi psami, jednak po ukończeniu kursu trenerskiego postanowiła poszerzyć swoje umiejętności i spróbować pracy z innymi zwierzętami.
- Stwierdziłam, że zacznę próbować sama. Zaczęłam uczyć się na własną rękę, metodą prób i błędów. Wiedziałam, że to ogarnę i widziałam, że to jest świetny pomysł - powiedziała.
Pierwszym kurczakiem Klaudii był Stefan i to właśnie z nim zaczęła ona prowadzenie kuroterapii w placówkach pedagogicznych.
- Stefan był kurczakiem trzydniowym, jak do mnie trafił. Jeśli chodzi o pracę z dzieciakami w przedszkolu, był cudowny. Był bardzo kochany, ciekawski, dzieci budowały dla niego tory przeszkód, przygotowywały dla niego posiłki, brały na ręce. Bardzo dużo mnie nauczył, nauczył mnie cierpliwości, nauczył mnie tego, że muszę wyłapywać naprawdę drobne elementy - powiedziała.
Obecnie Klaudia opiekuje się ośmiotygodniowymi kurczakami, z którymi kontynuuje pracę opartą na rozwijaniu ich zdolności poznawczych. Jak podkreśliła, najważniejsza nie jest sama nauka sztuczek, lecz umiejętność uczenia się.
- To nie jest to, że ja mam zwierzę, które robi sztuczki i fajnie. Chodzi o to, żeby to zwierzę potrafiło się uczyć, żeby ono potrafiło kombinować, potrafiło poradzić sobie z różnym problemem. Każdego dnia muszę poświęcić masę czasu na to, żeby każde z tych zwierząt miało możliwość spełnienia tych swoich potrzeb. Żeby każde zwierzę mogło się zmęczyć, nie tylko fizycznie, ale głównie umysłowo - podsumowała.
Zobacz także:
- Niezwykłe znalezisko w polskim lesie. "Osobnik ten prowadzi wyjątkowo skryty tryb życia"
- Tego możesz nie wiedzieć o kurach. Ekspert wyjaśnił, czy popularne hodowlane ptaki potrafią latać
- Jajka z "wolnego wybiegu" to chwyt marketingowy? Ekspertka obala mity handlowe