Tina i Milio, czyli gronostaj jako bohater Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026
Gronostaj to jeden z najbardziej charakterystycznych przedstawicieli rodziny łasicowatych. Jego największą cechą szczególną jest zmiana ubarwienia w zależności od pory roku. Ta przemiana nie tylko pomaga mu przetrwać w naturze, lecz także stała się inspiracją dla twórców maskotek igrzysk.
- Te zwierzęta występują w Polsce. Ja ostatnio widziałem w Bieszczadach latem i od razu powiem, że to [maskotki - przyp. red.] są wersje letnia i zimowa. To nie jest tak, że dziewczynki są brązowo-białe, a chłopcy biali. To jest jedyny gatunek, który tak zmienia swoją szatę. Jesienią, latem, wiosną jest brązowy z białym brzuszkiem, natomiast zimą jest śnieżnobiały z czarną końcówką ogonka. To jest tak ciekawe zwierzę - opowiada w Dzień Dobry TVN przyrodnik Marcin Kostrzyński.
Gronostaj w Polsce - skryty mieszkaniec lasów i gór
Choć maskotki Tina i Milo powstały we Włoszech, gronostaj nie jest gatunkiem egzotycznym. Występuje również w Polsce, choć zobaczenie go na żywo graniczy z cudem - to zwierzę szybkie, ostrożne i świetnie ukrywające się w terenie.
- Próbowałem sfilmować gronostaja i nie byłem w stanie, bo on jest tak szybki. Jest bardzo wąski, ma krótkie łapki, ale całe jego ciało działa jak taka sprężyna. A dlaczego on robi takie dziwne fikołki? Gronostaj potrafi polować na zwierzęta dziesięciokrotnie większe od siebie. To jest rekord świata. Na przykład na duże zające - opowiada przyrodnik.
A jaka atmosfera panuje we włoskiej wiosce olimpijskiej, gdzie mieszkają sportowcy, którzy biorą udział w igrzyskach? Dziennikarz Paweł Kuwik zdradził szczegóły w poniższym materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Milo i Tina to maskotki XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Skąd taki wybór?
- Igrzyska 2026. Tyle zarobią polscy medaliści. Kwota i nagrody robią wrażenie
- Sportowe emocje w rodzinach olimpijczyków. "Wysłucham, ale staram się nie narzucać"
Autorka/Autor: Berenika Olesińska
Źródło zdjęcia głównego: Michał Woźniak/East News