Już niedługo zaczniemy hodować zęby? To "początek nowego podejścia do zdrowia jamy ustnej"

Dentysta z narzędziami dentystycznymi
Już niedługo zaczniemy hodować kolejne zęby? To "początek nowego podejścia do zdrowia jamy ustne"
Źródło zdj. gł.: ArtistGNDphotography/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Jeszcze kilka dekad temu utrata zęba oznaczała konieczność pogodzenia się z protezą lub kosztownym implantem. Dziś jednak naukowcy coraz odważniej spoglądają w przyszłość, w której zamiast wszczepiać metalowe trzpienie, będziemy w stanie… odbudować własne uzębienie. Brzmi jak science fiction? Nic bardziej mylnego – medycyna regeneracyjna coraz śmielej wkracza do gabinetów dentystycznych.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Dentofobia - lęk przed dentystą
Dentofobia - lęk przed dentystą - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN
Kluczowe fakty:
  • Naukowcy na całym świecie prowadzą badania nad regeneracją zębów przy użyciu komórek macierzystych i inżynierii tkankowej, dążąc do stworzenia biologicznych zamienników, które będą rosły i funkcjonowały jak naturalne zęby.
  • Zespoły badawcze, m.in. prof. Hannele Ruoholi-Baker, prof. Anne George i prof. Ana Angelova Volponi, opracowują technologie pozwalające na odbudowę szkliwa, zębiny oraz całych struktur zębowych, w tym organoidów i hybrydowych zawiązków zębów.
  • Stomatologia regeneracyjna może w przyszłości zastąpić tradycyjne wypełnienia i implanty, oferując rozwiązania biologiczne, które same się naprawiają i integrują z organizmem, co oznacza nową erę w leczeniu i profilaktyce chorób jamy ustnej.

Strach przed dentystą a potrzeba zmian

Statystyki mówią jasno – ponad 70% dorosłych odczuwa lęk przed wizytą u dentysty. Dźwięk wiertła, zapach kliniki, a często także nieufność do trwałości wypełnień sprawiają, że wielu z nas unika nawet rutynowych przeglądów. Tymczasem zdrowie jamy ustnej ma ogromny wpływ na cały organizm – od układu krążenia po kondycję mózgu. Choroby dziąseł zwiększają ryzyko zawału i udaru, a utrata zębów może przyspieszać procesy starzenia i pogarszać jakość życia.

Nie dziwi więc, że pacjenci i naukowcy z całego świata szukają alternatyw dla tradycyjnych metod. Jedną z osób, które przewodzą tej rewolucji, jest prof. Hannele Ruohola-Baker z Uniwersytetu Waszyngtońskiego, specjalistka w dziedzinie komórek macierzystych i medycyny regeneracyjnej. Jej celem jest nie tylko łatanie ubytków, ale faktyczna odbudowa zębów – tak, by przywrócić im naturalną strukturę i funkcję.

Od plomb do samonaprawiających się zębów

Współczesna stomatologia potrafi wiele – wypełnienia, korony czy implanty pozwalają odzyskać uśmiech i komfort żucia. Jednak te rozwiązania mają swoje ograniczenia. Plomby mogą wypadać, korony pękać, a implanty – choć trwałe – nie mają unerwienia, przez co nie dają pełnego czucia.

Prof. Anne George z Uniwersytetu Illinois w Chicago zwraca uwagę, że obecne terapie jedynie „naprawiają” uszkodzenia, nie przywracając biologicznej funkcji zęba. Jej badania nad białkami odpowiedzialnymi za mineralizację i regenerację zębiny mogą to zmienić. Celem jest opracowanie terapii, która pobudzi ząb do samonaprawy – bez potrzeby wypełniania ubytku syntetycznym materiałem.

Szkliwo z laboratorium

Zespół Ruoholi-Baker z kolei skupia się na regeneracji szkliwa – najtwardszej, ale też nieodnawialnej tkanki w organizmie. Naukowcy odkryli, że po wyrznięciu się zęba komórki odpowiedzialne za tworzenie szkliwa obumierają. Dlatego badacze próbują "przekonać" komórki macierzyste, by ponownie stały się ameloblastami – komórkami produkującymi szkliwo.

W laboratorium udało się już stworzyć tzw. organoidy zębowe – miniaturowe struktury, które samodzielnie wytwarzają białka szkliwa. W przyszłości mogłyby one służyć do naprawy mikropęknięć czy wzmacniania zębów bez konieczności stosowania syntetycznych plomb.

W stronę biologicznych zamienników

Choć implanty pozostają złotym standardem w przypadku utraty zębów, także i one mają swoje wady – brak nerwów, ryzyko infekcji oraz ograniczoną żywotność. Dlatego prof. Ana Angelova Volponi z King's College London bada możliwość wyhodowania pełnowartościowych, biologicznych zębów w laboratorium.

Jej zespół połączył komórki z ludzkich dziąseł z komórkami zębopochodnymi myszy, uzyskując hybrydową strukturę z korzeniem i tkankami przypominającymi ludzki ząb. To pierwszy krok w kierunku stworzenia zamiennika, który będzie rósł, reagował na bodźce i integrował się z kością szczęki tak jak naturalny ząb.

Podobne badania prowadzi prof. Pamela Yelick z Tufts University. Wykorzystując unikalne właściwości świń – które posiadają zapas zawiązków zębów dorosłych – udało jej się wyhodować w laboratorium struktury przypominające ludzkie uzębienie. Po trzech miesiącach rozwijały się one w tempie zbliżonym do naturalnego wzrostu u świń.

Przyszłość, która (być może) ugryzie

Choć w pełni funkcjonalny „wyhodowany” ząb wciąż pozostaje w sferze eksperymentów, kierunek badań jest jasny. Stomatologia regeneracyjna może w niedalekiej przyszłości zastąpić implanty biologicznymi zębami, które będą rosły i regenerowały się jak naturalne.

To oznacza nie tylko koniec wierteł i plomb, ale także początek nowego podejścia do zdrowia jamy ustnej – takiego, które nie naprawia, lecz odbudowuje.

Zobacz także:

Źródło: BBC
Autorka/Autor: Teofila Siewko
Czytaj także: